Poradnia małżeńska

Große Größen Plus Size Fashion Blog


Dzisiaj miałam przyjemność(?) słuchać wykładu(?) pani z poradni małżeńskiej. To była godzina, w której przeżyłam cały wachlarz emocji od zdziwienia, przez śmiech, po wstyd i złość. Trudno wszystko streścić szczególnie, gdy jestem "wzrokowcem" i żadko zapamiętuję słowo mówione. Ale kilka rzeczy utkwiło mi mocno w głowie. Spróbuję to tak powtórzyć, by przypadkiem nie odebrać temu najmniejszej cząstki sensu. Owa pani twierdziła, że przychodzi do niej do poradni rodzinnej coraz większa ilość kobiet, które nie mogą mieć dzieci, a są już wiele lat po ślubie. Twierdzi, że jest już zmęczona ciągle tymi samymi argumentami. A mianowicie, że na początku małżeństwa owe panie stosowały antykoncepcje ponieważ nie miały warunków na posiadanie dziecka (np. ine miały własnego mieszkania). Dopiero jak wszystko po kolei sobie poukładały, stwierdziły, że jest czas i miejsce na dziecko a tu klops.. Pani z poradni powiedziała, że to dlatego, że Pan Bóg miał dla nich inny plan. Chciał żeby one miały dzieci np zaraz na początku. A one nie chciały. Pan Bóg czekał i czekał, aż wreszcie stracił cierpliwość. I teraz nie mogą zajść w ciążę. To naprawdę jej słowa. Byłam w szoku.  Przyznała się, że ona była owocem przerwanej prezerwatywy i bardzo się z tego powodu cieszy bo żyje.  Tyle na ten temat.

Dzisiaj moja przyjaciółka miała operację plastyczną. Tak tak, fajna babeczka postanowiła, że chce by ktoś odpiłował jej kawałek brody i nosa. Cały dzień o niej myślałam,  jestem ciekawa jak się czuje, ale dowiem się dopiero jutro. Mam wielką nadzieję, że lekarz nie zawalił sprawy i wszystko się dobrze zagoi. Widziałam za dużo programów, w których "coś" w trakcie takich operacji nie wyszło. Odpędzam od siebie te myśli. Jestem dobrej wiary, że wszystko będzie dobrze.


3 comments:

  1. o, to zestawienie bardzo w moim stylu :) fajnie :)

    ReplyDelete
  2. Zestaw bardzo ładny:)
    A co do ,,Pani z poradni" to mnie szczerze ubawiła..Ja kiedyś też miałam taka sytuacje u lekarza.Starsza Pani wmawiała mi,że nie powinnam współżyć stosując antykoncepcje przed ślubem i że to na pewno przez mojego chlopaka.Tz. nawet nie widziałam o tym ,że mnie zmusza i namawia do złego na siłe:D Fajnych rzeczy w takich miejscach można sie dowiedziec;)

    ReplyDelete
  3. W związku z tym co mi ostatnio pisałaś o dawnych komentarzach moich postanowiłam sobie zajrzeć do archiwum twego bloga i trafiłam na tekst w tym poście... o matko święta, co to za baba z poradni!? Koszmar! Ale szczerze mówiąc chętnie bym sobie jej wykładu posłuchała, tak z ciekawości i dla jaj:P

    ReplyDelete

Related posts

 
MOBILE