Showing posts with label aaaF. Show all posts

Showing posts with label aaaF. Show all posts

Tie dye plus size pants

Große Größen Plus Size Fashion Blog

deutsch
polski
english
Als ich diese Hose in die Hände nahm, sagte mein Mann "No way, das kombinierst du nie in ein Outfit". Eigentlich kann man die mit allem tragen, was einem nur in dem Sinn kommt, wir leben ja in einem freien Land. Was mein Mann wohl meinte, war ein Outfit in meinem Stil, falls man ihn je irgendwie beschreiben kann. Und nur dies ließ meinen trotzigen Charakter sprechen "challenge accepted". Ich nahm die Hose und "beruhigte" sie mit einer schlichten, schwarzen Gesellschaft. Damit es nicht zu ruhig wird, habe ich mich für eine dunkelrote Tasche entschieden.
Ein Outfit, wie dieses war eine ziemlich große Neuheit für mich, aber wisst ihr, was daran am tollsten war? Es war extrem bequem, die Hose machte jede Bewegung mit und der Schnitt samt Stoff ließen den heißen Sommertag etwas erträglicher machen :)


Schöne Grüße aus Schottland, wo ich gerade bin. Aktuelle Bilder findet ihr auf meinem Instagram :)
Gdy wzięłam te spodnie do ręki, mój mąż powiedział "nie ma mowy żebyś zrobiła z tego zestaw". W zasadzie zestaw można zrobić z wszystkiego, ze wszystkim, żyjemy w końcu w wolnym kraju. Ale mężowi pewnie chodziło o zestaw w moim stylu. Po tych słowach odezwał się trochę mój przekorny charakter i powiedziałam "challenge accepted". Spodnie "obudowałam" spokojną resztą, czyli w zasadzie samymi czarnymi ubraniami, dodałam ciemnoczerwoną torebkę żeby nie było aż tak spokojnie. I można? Można ;)
Zestaw jak ten stanowi dla mnie jednak naprawdę sporą nowość, ale wiecie co było w nim najfajniejsze? Wygoda! Spodnie nie krępują żadnych ruchów,dzięki szerszemu krowi i cienkiemu materiałowi były idealnym towarzyszem na tamten ciepły letni dzień :)


Pozdrawiam was ze Szkocji, gdzie właśnie jestem :) Jeśli macie ochotę pooglądać parę fotek, zapraszam na Instagram :)
After taking these pants in my hand, my husband told me "no way that you make an outfit of that". You can make an outfit combining everything you like, we live in a free country, but I guess my husband meant "an outfit in my style". Well, challenge accepted :) I matched them with some black companions, to make it more "calm" but took a dark red bag to make it not that boring. I think I handled that pretty good :)
That outfit is something totally new for me, but you know what? It was extremely comfortable. The thin fabric and white cut made the warm summer day a little bit more bearable :)


Greetings from Scotland, where I actually am :) For pictures visit my Instagram :)

Große Größen Plus Size Fashion Blog


Hose - Kik | Top - TK Maxx | Kimono - Woolworth | Tasche - DKNY | Brille - RayBan | Uhr - Fossil | Armband - Kik


Spodnie - Kik | top - TK Maxx | narzutka - Woolworth | torebka - DKNY | okulary - RayBan | zegarek - Fossil | bransoletka - Kik


Pants - Kik | top - TK Maxx | kimono - Woolworth | bag - DKNY | glasses - RayBan | watch - Fossil | bracelet - Kik

Große Größen Plus Size Fashion Blog Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog

On the meadow

Große Größen Plus Size Fashion Blog

deutsch
polski
english
Habt ihr schon mal eure Kleidung etwas mehr personalisiert? Bei personalisieren kommen bestimmt die verschiedensten Sachen in denn Sinn, von eine Borte und ein Paar Perlen annähen, bis aus einem alten Hemd ein süßen Kleid machen. Obwohl meine Wand bei Pinterest hunderte Inspirationen aufbewahrt und ich drei Schubladen und ein Paar Kartons mit Perlen, Spitze, Borten usw. voll habe finde ich nie die Zeit dazu. Naja, vielleicht nicht gerade Zeit, aber die perfekte Kombination von Kreativität, gutes Licht, mindestens drei Stunden Zeit und einen guten Arbeitsplatz. Denn Zeit ist oft nicht das einzige, was wir benötigen um etwas fertig zu stellen.

Aber eigentlich ging es mir hier nicht um diese Art personalisieren. Lässt mich doch das ganze mit Hilfe meines Outfits erklären. Die Hose zum Beispiel: originell reicht sie mir bis zu meinen Knien, also hat sie eine Länge die ich nicht besonders mag. Doch die Farbe und der dünne Jeansstoff machen die Hose zu einem angenehmen Begleiter für heiße Tage und das wollte ich mir nicht nehmen lassen. Deswegen habe ich die Hosenbeine einfach etwas hochgekrempelt. Vielleicht werde ich sie sogar kürzen und ein Bügelband benutzen, weil ich leider in nähen eher untalentiert bin :) Wenn ich schon beim Thema kurze Hose bin: wir etwas "größere" Frauen kriegen doch immer recht oft zu hören, wir sollten die möglich längste kurze Hose wählen, wenn schon. Ich denke zu viel Frauen beherzigen diese Theorie und wirken dabei noch kleiner und pummeliger. Das Allgemeine Bild ist das wichtigste und gute Proportionen zu schaffen. Bei mir klappen knielange Hosen einfach nicht und wadenlange sind einfach nur eine Katastrophe. Ich würde jeder Frau mal empfehlen verschiedene Längen auszuprobieren, nicht auf die Kondition der Haut auf den Beinen achten sondern das Gesamtbild betrachten. Das Ergebnis könnte bei manchen mit einem "Acha" oder "Wow" enden :)

Die Bluse ist noch ein kleines Opfer meines personalisieren geworden. Normalerweise sieht sie SO aus. Ich bin mir sicher das es Tausende Frauen gibt, die sie einfach so tragen können und hinwerfend aussehen. Doch mein leider viel zu rundes Gesicht erträgt keine tiefen Ausschnitte und weil ich diesen Stoff und Muster so sehr liebe habe ich das Dekolletee etwas nach innen geklappt, wodurch es größer wurde. Den mittleren Teil habe ich ein wenig in den Bund der Hose "reingestopft" so das es ein bisschen aussieht als würde die Bluse etwas tailliert (das selbe kann man mit einem Gürtel oder Stück schöner Schnur erreichen).
Natürlich kann man die Bluse einfach so, mit einer Leggings tragen, doch jetzt im Sommer passt mir das einfach so besser.

Was haltet ihr von den kleinen Tricks? Macht ihr es mit euer Kleidung auch so?
Próbowaliście kiedyś personalizować swoje ubrania? Przy pojęciu personalizacja ubrań przychodzą wam do głowy pewnie najróżniejsze rzeczy, od przyszywania tasiemek i koralików do starej bluzy po przeróbkę męskiej koszuli na słodką sukienkę. Pomimo, że moja "ściana" na Pintereście jest pełna takich pomysłów, a w domu trzy szuflady i kilka pudełek wręcz nie domyka się od perełek, koronek i naszywek, to po prostu nie mogę znaleźć czasu na realizację moich pomysłów. A może dokładniej mówiąc: nie mogę zgrać takich czynników, jak kreatywność (która u mnie przychodzi i odchodzi), dobrego światła, przynajmniej trzech godzin samotności i dobrego miejsca pracy. Jak widać czas nie zawsze jest jedynym potrzebnym faktorem, by czegoś dokonać :)

Ale pisząc na początku posta o personalizacji, chodziło mi o coś znacznie prostszego, coś co możemy osiągnąć w ciągu minuty albo nawet paru sekund. O co mi chodzi? Za przykład posłuży świetnie dzisiejszy zestaw. Spodenki, które mam na sobie sięgają mi normalnie do kolan. Taka długość szortów, jest kiepska dla mojej sylwetki, a że nie chciałam z nich rezygnować (bo są zrobione z cieniutkiego dżinsu i są szalenie wygodne) postanowiłam przydługie nogawki po prostu podwinąć. I już. Bawię się myślą, czy ich po prostu nie uciąć i nie podwinąć za pomocą taśmy do prasowania (niestety kiepsko szyję na maszynie). Przy pisaniu o długości szortów przypomniało mi się, że my, "większe" kobiety często słyszymy, że latem powinnyśmy wybierać, jak najdłuższe krótkie spodenki. Owocuje to mnóstwem kobiet na ulicy, które wyglądają jeszcze grubiej i jeszcze mniej zgrabnie. Prawda jest taka, że liczy się ogólne wrażenie i proporcja sylwetki. Tak, jak mówiłam, u mnie kiepsko sprawdzają się dłuższe spodenki (co możecie zobaczyć oglądając archiwalne posty). Myślę, że każda kobieta powinna stanąć przed lustrem i wypróbować różne długości spodenek i nie koncentrować się na skórze swoich nóg (bo to można załatwić różnymi balsami, czy paroma godzinami na słońcu) a na ogólnym wyglądzie sylwetki. Myślę, że taki test u niejednej zakończy się głośnym "ach", czy "och" :)

Ale wracając do personalizacji. Bluzka jest jej kolejną ofiarą. Oryginalnie wygląda ona TAK. Jestem pewna, że jest mnóstwo kobiet, które mogły by ją ubrać tak po prostu i wyglądać świetnie. Niestety moja za okrągła buzia nie lubi małych dekoltów, a ponieważ cienki materiał i ciekawy wzór nie pozwalają mi zrezygnować z tego ciucha, musiałam pokombinować. Rozpięłam całkowicie dekolt i podwinęłam jego strony do środka, dzięki czemu stał się głębszy i szerszy. Guzik zapięłam jakby do środka, dzięki czemu całość trzyma się całkiem dobrze. By nadać talii trochę kształtu, na wysokości brzucha włożyłam część materiału za pasek spodni i z góry go wyciągnęłam, by luźno leżał na części, która jest włożona, co sprawiło, że całość wygląda, jakby w talii miała wszytą gumkę albo troczki. Podobny efekt można uzyskać za pomocą cienkiego paska lub ozdobnego sznurka. Oczywiście mogłabym bluzkę "normalnie" założyć do getrów, ale jakoś na lato pasowało mi tak bardziej :)

Robicie takie małe tricki ze swoimi ubraniami, by wyglądały trochę inaczej? :)
Have you heard about personalizing your clothes? My wall on Pinterest is full of ideas how to change an old sweatshirt using some lace and a few pearls or how to make a adorable dress from an old shirt but this isn't the kind of personalisation I meant. As an example I will use this outfit. The shorts I am wearing are knee length, what isn't quite a good idea for my silhouette. Because I didn't want to miss their great thin fabric and how comfortable there are I just rolled up the pant legs and got a nice length. Speaking of shorts: plus size ladies often hear, we should buy shorts that are as long as possible. A lot of us do that and look much worse than in short.. shorts. The key is to find the right length that makes your body look proportional. Stop looking at your skin on the legs an concentrate on the whole silhouette. It is amazing what you will find out if you try different lengths out!
The shirt I am wearing looks originally like THIS. Because my extremely round face doesn't like small necklines I rolled this neckline inside, what made it look much deeper and wider. I also took some fabric by my belly and put it into my pants and as how you can see, it gave my waist some definition.
I think it makes fun to personalize your clothes in this small ways to make them serve you and your body better :)


Große Größen Plus Size Fashion Blog


Hose, Bluse und Kette - Kik | Tasche - TK Maxx | Schuhe - Hush Puppies | Hut - C&A | Uhr - Fossil


Spodenki, bluzka i naszyjnik - Kik | torebka - TK Maxx | buty - Hush Puppies | kapelusz - C&A | zegarek - Fossil


Shorts, shirt and necklace - Kik | bag - TK Maxx | shoes - Hush Puppies | hat - C&A | watch - Fossil

Große Größen Plus Size Fashion Blog Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog

Plus size off-shoulder

Große Größen Plus Size Fashion Blog

deutsch
polski
english
Es ist schon komisch, wie oft eine ganz einfacher Gegenstand komplizierte Gedanken auslösen kann. In diesem Fall ist es die Tasche. Ich habe sie kürzlich im Keller gefunden und überlegt ob sie überhaupt noch Straßen-tauglich ist. Dies führte mich zu einem interessantem Gedanken über Mode und mir ist eine neue Sicht auf dieses Thema klar geworden. Natürlich gibt es viele verschiedene, doch ich konzentriere mich auf diese eine.

Oft betrachtet man ja Sachen im Licht "Modisch, also kann ich es tragen" oder schon lange nicht mehr angesagt, also weg damit. Je länger ich darüber nachdenke, desto mehr bin ich davon überzeugt, dass diese Einstellung etwas mit dem älter werden zu tun hat. Die etwas jüngeren Frauen tragen eher Sachen, die aktuell Top sind, eventuell Klassiker, wobei je älter man wird desto weniger hat man das Problem, dass die getragene Tasche nicht denen bei inStyle vorgeführten ähnelt. Natürlich gibt es gewisse Sachen, die in diesen Zeiten bleiben sollten, wo sie hipp waren. Das habe ich nicht nur auf der Straße bemerkt, doch auch auf den Blogs. Die etwas älteren Bloggerinen haben absolut kein Problem ein Accessoire zu wählen, dass nicht gerade im Trend liegt aber dafür wunderbar ich Outfit abrundet. Natürlich ist es schön mit dem Geist der Zeit zu gehen. Ich denke ich bin in diesen Sachen noch ein "Inbetweenie". Mir ist schon klar, dass "sackartige" Taschen jetzt nicht der Höhepunkt der Mode sind, aber die schönen Pailletten und deren Farbton passten mir so schön zu diesem Outfit, da konnte ich einfach nach keiner anderen Tasche greifen. Doch letzten wollte ich zu einem anderen Outfit meine gelbe Tasche kombinieren und da passte einfach was nicht. Die Farbe stimmte zwar, aber die Form der Tasche war schon etwas zu klotzig und ich entschied mich für eine Karamellfarbene alternative. Und jetzt? Jetzt bin ich seit ein Paar Tagen eine stolze Besitzerin einer kleinen gelben Tasche. Mit einer viel moderneren Form.

Wie ist eigentlich eure Einstellung zu diesem Thema? :)


Und noch ein Paar Worte zum Outfit! Off shoulder (also ein schulterfreies Oberteil) ist letztens fast überall viel zu sehen. Ich persönlich dachte, dass sei nichts für mich, wegen meinen breiten Schultern oder Oberarmen, die mich nicht gerade stolz machen. Aber da die Lust an experimentieren größer ist als die Angst vorm lächerlich machen, habe ich mal einen Versuch gewagt! Und ich war überwältigt! Zum einen habe ich mich extrem feminin gefühlt und vor allem fühle es sich so luftig bei der Hitze an! Also falls ihr noch so eure Bedenken beim Off-shoulder habt: schiebt sie bei Seite! Es lohnt sich! :)
Die Shorts sind eins meiner liebsten Kleidungsstücke für den Sommer. Ich dachte in Jeansshorts ist es immer extrem heiß, doch bei diesen ist es nicht der Fall. Letztes Jahr habe ich ihnen eine Chance gegeben und wollte danach auf meine bunte Vielfalt von Stoffshort nicht mehr gucken. Ihr könnt euch gar nicht vorstellen, als ich sie dieses Jahr wieder bei Kik gefunden habe (danke Kik!!!!!). Ich habe gleich zwei Paar mitgenommen und überlege ob das noch nicht zu wenig ist *lach*. Falls ihr überlegt die Hose auch zu kaufen nimmt eine oder zwei Größen kleiner als sonst, weil sie sich extrem dehnen. Und jetzt viel Spaß beim Anschauen der Bilder :)
Zadziwiające jest to, jak często zwykły, prosty, niepozorny przedmiot potrafi wywołać lawinę myśli, które doprowadzają do dziwnych, a może nawet ciekawych wniosków. Takie myśli wywołała we mnie torebka, którą widzicie na zdjęciu. Znalazłam ją przypadkiem, gdy szukałam czegoś zupełnie innego. Kupiłam ją wieki temu, markę, co prawda pamiętam, ale miasta, już nie. A szkoda, bo lubię, gdy moje rzeczy są związane z jakąś historią, wyjazdem, czy choćby ciekawym dniem. No ale nie ważne :)

Chodzi mi o to, że na modę można (między innymi) popatrzyć na dwa sposoby. Albo dana rzecz jest aktualnie na topie i dlatego będziemy ją nosić, albo pomimo, że nie jest już taka modna i tak ją będziemy używać, bo cudownie wpisuje się w zestaw. Wydaje mi się, że częściej młode kobiety boją się takich "staroci" i ich zestawy składają się w zasadzie tylko z nowości z półek sklepowych, za to nieco starsze osoby, nie boją się chwycić po coś, co nie przypomina hitów mody przedstawianych w najnowszym numerze inStyle. Mimo wszystko uważam, że są rzeczy, które powinny jednak zostać w czasach, w których były modne (np. buty ze ściętym czubkiem albo białe kozaki). Jeśli chodzi o mnie, to jestem póki co kimś pomiędzy. Nie mam problemu wyjść ze starą torebką, ba! w tym przypadku ciężko mi było się powstrzymać, torebka składa się z samych cekinów, które kolorem wprost pasują na letnie wieczory. Z drugiej strony, gdy ostatnio chciałam do mojego ubioru zestawić żółtą torebkę, coś zgrzytnęło. Kolor oczywiście pasował, ale kształt wydawał się taki... klocowaty. Jako alternatywę wybrałam inną torebkę, w odcieniu karmelu, ale od niedawna jestem właścicielką niedużej, żółtej torebki o nieco nowocześniejszej formie :)

Jakie jest wasze podejście do tego tematu?
I always thought an off shoulder is something definitely not for me. I always admired woman looking fabulous in this kind of necklace but never had the courage to try it out. But lately, when I got this shirt, I couldn't resist and tried it out. I thought that it won't look good with my wide shoulders or arms, which I am not proud about. But when I looked in the mirror I was so nicely surprised! I felt so feminine! And after going out I noticed that it is so airy by this high temperatures! I am really happy about having this item in my closet!

Große Größen Plus Size Fashion Blog Plus size off-shoulder


Shirt und Shorts - Kik | Tasche - Reserved | Schuhe - Siemes | Hut - C&A


Bluzka i szorty - Kik | torebka - Reserved | buty - Siemes | kapelusz - C&A


Shirt and shorts - Kik | bag - Reserved | shoes - Siemes | hat - C&A

Große Größen Plus Size Fashion Blog Plus size off-shoulder
Große Größen Plus Size Fashion Blog Plus size off-shoulder Große Größen Plus Size Fashion Blog Plus size off-shoulder
Große Größen Plus Size Fashion Blog Plus size off-shoulder
Große Größen Plus Size Fashion Blog Plus size off-shoulder Große Größen Plus Size Fashion Blog Plus size off-shoulder
Große Größen Plus Size Fashion Blog Plus size off-shoulder
Große Größen Plus Size Fashion Blog Plus size off-shoulder Große Größen Plus Size Fashion Blog Plus size off-shoulder
Große Größen Plus Size Fashion Blog Plus size off-shoulder
Große Größen Plus Size Fashion Blog Plus size off-shoulder Große Größen Plus Size Fashion Blog Plus size off-shoulder
Große Größen Plus Size Fashion Blog Plus size off-shoulder

Plus size jumpsuit

Große Größen Plus Size Fashion Blog kik textilien plus size jumpsuit

deutsch
polski
english
Es ist schon richtig viel Zeit vergangen seitdem ich meinen letzten Post hier veröffentlicht habe. Ich hoffe ihr verzeiht mir das. Der Grund dafür ist nicht, dass ich irgendwelche Selbstzweifel habe und eigentlich habe ich darüber schon in meinem vorherigen Artikel geschrieben. Ich habe mir eine Auszeit genommen und bin meine Familie besuchen "geflogen" :) Ich habe es versucht aus dem Handy aus zu posten, aber das war richtig stressig und am Ende habe ich doch nicht alles geschrieben, was ich wollte :) Aber jetzt sitze ich wieder bequem an meinem geliebten Arbeitsplatz und kann wieder stress­frei posten :)
Ab und zu kam mal der Gedanke, wie es wäre, wenn ich mit dem Bloggen aufhören würde. Doch ich bekam einen kleinen Vorgeschmack darauf, als ich schon wieder zurück war, keine Fotos von Outfits hatte und unbedingt wieder bloggen wollte. Das war richtig unangenehm! :)

Die, die mich auf Instagram regelmäßig verfolgen, wissen, dass Pflanzen ein ziemlich großes Hobby von mir geworden sind. Da ich leider keinen eigenen Garten habe, verwandele ich im Sommer meinen Balkon, der zum Glück nicht zu den kleinsten zählt, in eine kleine Pflanzen-Oase. Als ich nach ein Paar Wochen Abwesenheit meinen Balkon wieder betrat, konnte ich meinen Augen nicht trauen! Das, was ich aus Samen gesät habe, ist in der Zwischenzeit so groß geworden, die Blumen, die aus Zwiebeln wachsen blühten in vollster Pracht und die kleinen Pflanzen und Stauden sind in dieser Zeit so richtig groß geworden und viele brauchten größere Töpfe oder Blumenkasten. Auch die Tomaten, die Anfangs ganz klein waren sind jetzt große Büsche geworden und schützen gut vor den Blicken der Nachbarn. Am Ende des Winters habe ich von bunten Cocktailtomaten die Samen raus genommen, gewaschen, getrocknet und anschließend gesät. Es hat eine gefühlte Ewigkeit gedauert doch jetzt sind die kleinen Pflänzchen gute 10cm hoch! :) Stellt euch nur vor, wie das alles duftet!

So! Und jetzt zum Outfit! Ja, dass ist schon etwas ungewöhnliches für mich! Neulich haben uns unsere Freunde überredet einen Sommertag auf der Rheinaue zu verbringen. Mit Picknick, rumalbern und allem was sonnst noch so dazu gehört. Damit es auch bequem in jeder Position ist, habe ich mich für einen Jumpsuit entschieden. Ja.. anfangs war mir schon etwas mulmig, da er dies oder das offenbarte aber hey! Es sollte super bequem werden also habe ich diese kleinen Gedanken einfach mal ignoriert und schon bald habe ich gar nicht mehr daran gedacht und den Tag in vollen Zügen genossen. Da ich meine Kamera nicht mitnehmen wollte (glaubt mir, sie wiegt gefühlte 10 Kilo) habe ich mich auf meinem Balkon fotografieren lassen. Da könnt ihr einen kleinen Teil meiner Blumensammlung sehen :) Ach ja! Um ehrlich zu sein habe ich dann kurzfristig die Tasche gegen eine viel größere getauscht, bei so einem Tag braucht mal doch viel mehr! :)

Ich hoffe, dass ihr auch die vielen Möglichkeiten ausnutzt, die der Sommer anbietet. Es ist leider so, dass je man sich umsieht er schon fast zu Ende ist, die Tage nicht mehr so lang sind und an den Abenden es irgendwie kühler wird. Also schnappt euch den Moment!!!!!! :)
Minęło już sporo czasu odkąd napisałam ostatniego posta i mam nadzieję, że mi to wybaczycie :) Oczywiście powodem nie były wątpliwości odnosnie bloga, tylko po prostu poleciałam odwiedzić rodzinę. Pisałam wam zresztą o tym w poprzednim poście, który stworzyłam będąc już tam. Pisałam z telefonu, co było niezwykle stresujące i na koniec okazało się, że i tak nie napisałam wszystkiego, co bym chciała :) Ale teraz siedzę sobie znowu wygodnie przy moim ukochanym biurku i mogę bezstresowo dalej blogować! :)
Przyznam się jednak, że czasem pojawiła się jakaś myśl, co by było, gdybym przestała pisać bloga. I akurat po moim powrocie nie miałam żadnych zdjęć, w najbliższym czasie nie zapowiadał się dobry moment na ich zrobienie i było mi po prostu smutno, że nie mogę w dowolnej chwili zasiąść przed komputerem i "wysmarować" posta :) Także, moje obawy zostały rozwiazne w dość delikatny sposób (inni doświadczają tego dopiero po skasowaniu całego bloga, a wtedy już jest troszkę za późno, by wszystko odkręcić).

Ci, którzy śledzą mnie regularnie na Instagramie, wiedzą, że uwielbiam kwiaty. Brak własnego ogrodu nie jest jednak dla mnie przeszkodą i latem zamieniam cały balkon (który na szczęście do najmniejszych nie należy) w małą oazę kwiatową. Gdy po paru tygodniach nieobecności wróciłam, nie uwierzyłam własnym oczom, jak wszystko się zmieniło! Nasionka, które posiałam stały się już całkiem sporymi łodyżkami, niektóre już nawet kwitły. To, co posadziłam z cebulek przeobraziło się w przepiękne kwiaty, a małe sadzonki i bylinki rozrosły się tak mocno, że część musiałam przesadzić do większych doniczek. Pod koniec zimy z kolorowych pomidorków koktajlowych wyjęłam nasionka, które umyłam, wysuszyłam i posadziłam do ziemi. Po paru tygodniach czekania myślałam, że nic z tego nie wyjdzie, a dzisiaj wyrastają już 10 centymetrowe krzaczki z ziemi. Prócz tego przed ciekawiskim wzrokiem sąsiadów chronią nas dwa porządne krzaczory pomidórów :)

A teraz parę słów o zestawie! To, co mam na sobie jest trochę nietypowe dla mnie. Ale gdy znajomi zaproponowali spędzenie całego dnia na łące nad rzeką, piknikując i jak zwykle sporo wygłupiając się, wydawał mi się taki "kombinezon" idealnym rozwiązaniem. Oczywiście przychodziły dziwne myśli, że odsłania mi to, czy tamto i czy lepiej nie żałożyć tuniki i szortów. Ale chciałam się dobrze bawić i nie myśleć o krępujących mnie ubraniach, więc po prostu zignorowałam tą niepewność! I po paru chwilach w ogóle już o tym nie myślałam, a dzień spędziłam na wyśmienitej zabawie!
Ponieważ nie chciałam brać ze sobą mojego naprawdę ciężkiego aparatu, pozwoliłam się sfotografować na moim balkonie, byście mogli zobaczyć część moejej kwiatowej kolecji. Przyznam tylko, że przed samym wyjściem zdecydowałam się jednak na inną torebkę, dużo większą. Na całodzienną wyprawę nad rzekę warto jednak zabrać trochę więcej rzeczy :)

Mam nadzieję, że wykorzystujacie możliwości, które oferuje nam teraz lato. Niestety ten okres trwa bardzo krótko i zanim się obejrzycie dni nie będą już takie długie, a wieczorami zacznie się robić jakby coraz chłodniej. Wykorzystajcie każdy moment! :)
I know, I haven't been writing here for a while because I was visiting my family for a couple of weeks. I explained that in my previous post, that I wrote being there on my smartphone, but so say the truth it was very stressfully! I am happy, that I can write again on my computer, without any fear that accidental I touch something I shouldn't and everything is gone :). Sometimes I have this thought about how it would be if I stopped blogging and lately I hat the opportunity to see how it would be. After my return home I had no outfit pictures and in the next couple of days no time to do any new. This was really weird and made me unhappy. If I couldn't go writing when I wanted, how would it be if I didn't have this blog at all? I didn't want even to imagine that! :)

And now some words about the outfit. Well, I know, this isn't something you are used to see on me. Usually I take care to hide the areas I am not proud about at my body. But our friends invited us to spent together a day at the river, with picnic and just having fun. This jumpsuit semed to be the perfect choice. Of course there were this weird thoughts, what would other think but I just ignored them! After a while I just stopped thinking about that and had a really nice day! Because I didn't want to take my heavy camera with me, I asked my husband to take some pictures on our balcony.

I hope you are enjoying summer as much as you can. This season last so short and in a view moments the days won't be so long any more and the evenings will become cold somehow. So enjoy every moment!

Große Größen Plus Size Fashion Blog kik textilien plus size jumpsuit


Jumpsuit - Kik | Weste - Primark | Tasche - M.Kors | Sonnenbrille - Ray Ban | Hut - C&A | Schuhe - Kik | Uhr - Fossil


Kombinezon - Kik | kamizelka - Primark | torebka - M.Kors | okulary - Ray Ban | kapelusz - C&A | buty - Kik | zegarek - Fossil


Jumpsuit - Kik | vest - Primark | bag - M.Kors | sunglasses - Ray Ban | hat - C&A | shoes - Kik | watch - Fossil

Große Größen Plus Size Fashion Blog Große Größen Plus Size Fashion Blog kik textilien plus size jumpsuit
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog kik textilien plus size jumpsuit Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog kik textilien plus size jumpsuit
Große Größen Plus Size Fashion Blog Große Größen Plus Size Fashion Blog kik textilien plus size jumpsuit
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog kik textilien plus size jumpsuit Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog Große Größen Plus Size Fashion Blog kik textilien plus size jumpsuit
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog kik textilien plus size jumpsuit Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog

Related posts

 
MOBILE