Plus Size Shorts? Yes!!!

Große Größen Plus Size Fashion Blog

deutsch
polski
... Hallo!

Wisst ihr, was ich am häufigsten höre (oder lese), wenn ich mich in Shorts zeige?

Dass diese Person Shorts, wie meine, oder überhaupt, nicht tragen kann. Wonach ich dann verschiedene Argumente zu hören bekomme. Wirklich verschiedene. Und wirklich viele.

Was mich angeht, trage ich Shorts, seit ich denken kann. Als ich noch ganz klein war, hat mir meine Mama sie gerne angezogen und wahrscheinlich durch all die Jahre muss ich zur Überzeugung gekommen sein, dass dieses Kleidungsstück einfach für den Sommer das bequemste ist.

Jedoch nach der gefühlten hundertsten Person, die mich (oder sich?) überzeugen wollte, warum kurze Hosen nichts für sie sind, fing ich an selber kritisch in den Spiegel zu schauen. Ich schaute, schaute, schaute und fand was. Ich fand die Stellen, wo meine Beine nicht perfekt waren (wie viel, behalte ich für mich) und nicht den Schönheitsidealen entsprachen.

Wäre nicht die enorme Gruppe von Frauen, von denen ich gelernt habe, was bei Beinen nicht perfekt sein kann, würde ich ununterbrochen jeden Sommer an der Beinfreiheit meinen Spaß haben.

... Und es ist ihnen gelungen. Sie säten die Unsicherheit in mir. Frauen. Frauen, die ganz genau wissen, wie vernichtend man sich selbst urteilen kann, die anstatt sich gegeneinander anzufeuern, Öl ins Feuer gießen. Anstatt diesen teuflischen Kreis zu beenden, kennen sie nur das ständige kritisieren. Warum nur?

Männer scheinen ganz anders zu ticken. Jedenfalls die Mehrheit. Im Sommer sehe ich die dünsten, schiefsten, blassesten, behaarten Beine in Shorts dessen Inhaber total lässig spaziert, ohne überhaupt darauf Wert zu legen. Viele Männer versuchen nicht einmal ihre Mängel, wie ein runder Bauch, dünne Arme oder nicht besonders schöne Zehen zu verbergen. Ihnen ist das egal. Sie ziehen an was sie sich bequem anfühlt und gehen einfach die Welt erobern. Ich stelle mir ziemlich schlecht vor, dass ein Mann jemanden fragt, ob er in etwas dick aussieht oder bei einem Bierchen der eine zum anderen sagt, dass ihm diese Hosenlänge nicht besonders schmeichelt und er sich lieber eine mit einem anderen Schnitt kauft.

Also wenn es den meisten Männern so leicht fällt, wieso tun es wir uns Frauen so schwer damit? Wir könnten es doch auch mal versuchen alles so lässig zu nehmen.

Ich jedenfalls, brauchte etwas Zeit um mich von dieser Beinkritik loszuwerden. Geholfen hat mir eine Bekannte, die meinte, dass sie Shorts nicht tragen kann, weil sie zu dünne Beine hat und man ihre Knie sehen kann. Ach so. Also nicht nur die festeren Frauen haben damit Probleme.

Es besteht die Chance, dass wenn man abnimmt (manche Frauen denken, dass bei Gewichtsverlust ihr Leben sich um 180 Grad wendet) unsere Beine weiterhin nicht gut genug für Shorts taugen. Etwas könnte dann zu sehr herausragen. Das heißt, dass manchen Frauen Shorts ihr ganzes Leben nicht zustehen werden. Oder?

... In diesem Moment ragt mein gesunder Menschenverstand vor und fragt, ob es die ganze Sache wirklich wert ist. Ich weiß nicht, wie es bei euch ist aber ich liebe Shorts. Wenn es im Sommer sogar kalt wird, tausche ich meine Pantoletten gegen Sneakers ein, ziehe eine Strickjacke an und wickle um meinen Hals ein Tuch (das alles sieht mega aus!). Und ich mache mich auf den weg. Und würde ich jeden Tag Kritik hören, werde ich die Shorts gegen was Längeres nicht eintauschen. Es kann doch nicht sein, dass Fremde mir diktieren, wie ich leben soll. Mit meinen nackten Beinen (aber nur wenn es wirklich nur Beine sind und nicht etwas höher) beleidige ich doch niemanden oder lasse ihn nicht leben. Irgendwo habe ich den Satz gehört, dass es eine Dummheit ist Menschen, die man nicht kennt, gefallen zu wollen. Und sogar, wenn jemand bekannter an uns Kritik ausübt, gut so, denn dank dem wissen wir, welche Bekannte nicht wert sind sie zu behalten.

Weil ich für einen Moment an mir gezweifelt habe, schob ich meine Shorts ganz tief in den Schrank und fing an Maxikleider und lange dünne Hosen zu tragen. Weil die Hosen auch breit und luftig waren, musste ich meine Tuniken und lange Hemden gegen kurze Oberteile tauschen. Also ein ganz anderer, nicht mein, Stil. Nur, weil andere Frauen was gesagt haben. Zum Glück habe ich schnell die Geduld verloren und habe wieder zu meinen Lieblingssachen gegriffen. Etwas sagt mir jedoch, dass es da draußen ganz viele Frauen gibt, die weiterhin nicht das tragen, was sie gerne würden.

Also, meine liebe Leserin (oder Leser). Wenn du weiterhin überlegst, ob du die Shorts doch tragen kannst oder eher nicht, weil nur deine schlanken Freundinnen sie tragen, sage ich es dir. Trag sie! Ich versichere dir, wenn du achtzig bist und es dir wirklich komisch vorkommt in diesem Alter Shorts zu tragen, wirst du selbst auf dein junges sich sauer sein, dass du diese Chance nicht ausgenutzt hast, weil hier und da nicht so aussah, wie bei den Frauen im TV.
... Hej!

Wiecie, co słyszę (albo czytam) najczęściej, gdy się pojawię na jakimś zdjęciu w krótkich spodenkach?

Że ta osoba, która mi to mówi (lub pisze) nie może chodzić w krótkich spodenkach. Bo... i tu następuje szereg różnych, naprawdę różnych powodów.

Jeśli chodzi o mnie, to w spodenkach chodzę, odkąd sięgam pamięcią. Gdy byłam całkiem mała, mama chętnie mnie w nie ubierała i przez te wszystkie lata musiałam nabrać przekonania, że latem są optymalną częścią garderoby.

Jednak po setnej osobie, która próbowała przekonać mnie (choć nie wiem do końca, kogo tak naprawdę próbowała przekonać), że spodenki i w ogóle odkryte nogi to nic dla niej, sama zaczęłam się krytycznie przeglądać w lustrze z wszystkich stron. Patrzyłam, patrzyłam no i dopatrzyłam się. Dopatrzyłam się, że moje nogi w pewnych miejscach rzeczywiście odbiegają od ideałów urody.

Gdyby nie ta armia kobiet, opowiadająca mi szereg różnych powodów, dla których latem nogi mają zostać pod grubą warstwą materiału, zapewne do dzisiaj biegałabym nieprzerwanie każdego lata w szortach.
... I zasiały we mnie to ziarno niepewności. Kobiety. Kobiety, które wiedzą, jak ostro potrafimy same się osądzać, zamiast nawzajem się dopingować, dolewają oliwy do ognia. Zamiast przerwać ten diabelski krąg wstydzenia się własnego ciała, robią coś całkiem odwrotnego i krytykują, krytykują, krytykują. Dlaczego?

Mężczyźni są zupełnie inni, przynajmniej większość. Latem obserwuję najbardziej chude, koślawe, blade i owłosione nogi wystające z szortów właściciela, który idzie przez ulicę, zupełnie się tym nie przejmując. Zobaczcie, jak mężczyźni nie próbują ukryć większego brzucha, chudych ramion, koślawych stóp i co tam jeszcze odbiega od ideału. Zakładają to, w czym czują się dobrze i idą podbijać świat. Słabo sobie wyobrażam, że patrzą, czy wyglądają w czymś grubo albo, że na piwie im kumpel szepnie, że ta długość szortów uwydatnia niezbyt ładne strefy nóg i żeby zainwestowali w rybaczki.

W każdym razie potrzebowałam trochę czasu, by otrząsnąć się z tej wszech obecnie panującej krytyki nóg podczas ciepłych pór roku. Najbardziej przyczyniła się do tego pewna znajoma, która ubolewała, że nie może odkrywać nóg latem, bo są... zbyt chude i wystają kolana. A ja myślałam, że tylko te grubsze panie mają ten problem. Wygląda na to, że nie.

Jest zatem szansa, że gdy schudniemy (jest mnóstwo kobiet przekonanych o tym, że po schudnięciu ich życie zmieni się o 180 stopni) nasze nogi też nie będą wyglądały dobrze... bo na przykład zacznie coś zbyt wyraźnie wystawać. To znaczy, że niektóre kobiety nigdy w życiu nie założą szortów?
... I w tym momencie zaczynam się zastanawiać, czy naprawdę warto? Bo nie wiem, jak wy, ale ja uwielbiam nosić latem szorty. Nawet gdy jest zimno, to zamieniam klapki na adidasy, narzucam sweter, chustkę i ruszam w drogę. I choćby każdego dnia, ktoś mnie skrytykował, to nie zamienię ich na coś dłuższego. Przecież nie może być tak, że obcy ludzie będą dyktować mi, jak mam żyć. Moimi gołymi nogami (dopóki naprawdę są to tylko nogi, a nie wyżej) nikogo nie obrażam ani nie przeszkadzam mu w jego egzystencji. Usłyszałam gdzieś zdanie, że przecież głupotą jest chcieć się podobać ludziom, których nie znamy... A jak nawet ktoś znajomy nas skrytykuje, to dzięki tym naszym perfekcyjno-nieperfekcyjnym nogą będziemy mogli odróżnić fajnych znajomych od tych toksycznych.

Ja, przez ten moment zwątpienia, nosiłam sukienki maxi, zwiewne długie spodnie, do których musiałam wkładać krótsze bluzki i przez to zrezygnować z ukochanych tunik i dłuższych koszul. Męczyłam się i na dodatek nosiłam kroje niepasujące do mojej figury... Wszystko przez wątpliwości. Aż przyszedł przełom, gdzie się zdenerwowałam, że przez ewentualną krytykę innych nie mogę sobie nosić, czego chcę. I wróciłam do moich ulubieńców i jestem bardzo zadowolona.

Więc moja droga Czytelniczko/Czytelniku. Jeśli wciąż się zastanawiasz, czy włożyć te szorty, czy tak głupio, bo tylko szczupłe koleżanki je noszą, to ja ci mówię — noś! Bo zapewniam Ci, że jak będziesz stara i będziesz na stop procent przekonana, że w wieku osiemdziesięciu lat nie wypada nosić szortów, będziesz zła na siebie, że jak byłaś młoda, to tego nie robiłaś, bo tu czy tam było nie tak, jak mają w telewizji.



Shirt und Schuhe - C&A | Shorts - Kik | Tasche - Debenhams | Armband - selbsgemacht (aus Rhodoniten)


Koszula i espadryle - C&A | spodenki - Kik | Torebka - Debenhams | branzoletka - DIY (z rodonitów)

Große Größen Plus Size Fashion Blog Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog Große Größen Plus Size Fashion Blog


3 comments:

  1. Du hast wohlgeformte Beine mit straffer Haut und ohne Dellen, damit sehen Shorts auf jeden Fall gut​ aus. Die Kleidergröße spielt dann keine Rolle. Genieße den Sommer mit viel frischer Luft um deine Beine!
    Liebe Grüße

    ReplyDelete
  2. Aprilia Männer in Shorts... Der tollste Mann in Shorts und Hawaii Hemd war Tom Sellek als Magnum in den 1980ern.

    ReplyDelete
  3. Piękne zdjęcia. Miło Cię widzieć, Asiu :) Pozdrawiam :)

    ReplyDelete

Related posts

 
MOBILE