Der perfekte Cappuccino ohne Kaffeemaschine / Cappuccino bez ekspresu

Große Größen Plus Size Fashion Blog

deutsch
polski
Home made Capuccino
Seit ich ab und zu auf Instagram poste, wie ich meinen Kaffee gerne trinke, bekomme ich Fragen, ob ich eine professionelle Kaffeemaschine besitze. Nun, dies hat mich zu einem Post inspiriert in dem ich euch gerne verrate, wie ich meinen Kaffee zubereite.

Und nein, ich besitze keine Kaffeemaschine :)

Das einzige, was ich benötigt ist ein Espressokocher, ein simpler Milchaufschäumer (meiner ist von Ikea) und ein kleiner Topf um die Milch aufzuwärmen. Bitte, verwendet keinen Instantkaffee. Um diese trockene, wasserauflösende Konsistenz zu bekommen muss der Kaffee richtig viele chemische Prozesse durchgehen, er ist ungesund und hat mit frisch aufgebrühten Kaffee nichts zu tun :)

Es ist eigentlich egal, ob ihr bereits gemahlenen Kaffee kauft oder die Bohnen selbst mahlt. Die zweite Option ist natürlich viel mehr aromatisch. Die Kaffeesorten, die ihr auf den Bildern erkennen könnt sind nur ein Paar von meiner Kaffeesammlung. Wenn ich in andere Länder reise, bringe ich mir gern ein Paar verschiedene Packungen mit. Falls ihr aber in Polen seid, kauft keinen Kaffee in Supermärkten, der Kaffee ist dort einer richtig miesen Qualität :)

Wie man einen Espressokocher benutzt
Ich muss zugeben, den ersten Espressokocher habe ich erst hier, in Deutschland, entdeckt. Er stand einfach in einer Wohnung, die ich noch in Köln gemietet habe. Ich wusste nicht, was das war und habe ihn einfach ganz tief verstaut und vermisste täglich meine Kaffeemaschine. Eines Tages, ganz zufällig, bin ich auf einen Artikel gestoßen, wie jemand beschrieb, wie er seinen Kaffee zubereite. Und da war dieses Dings, dass ich versteckt habe! Sofort ging ich in den nächstliegenden Supermarkt und habe mir einen gemahlenen Kaffee gekauft und laut Beschreibung den Espressokocher eingesetzt. Der Kaffee war einfach köstlich. Das war viele Jahre her und seitdem habe ich Verschiedenes probiert, so, dass ich jetzt den perfekten Cappuccino zubereiten kann. Aber als allererstes beschreibe ich, wie man diesen Espressokocher benutzt, vielleicht gibt es hier jemanden, der, wie ich damals, sich wundert, wie dieses Ding funktioniert :):

Als erstes schraubt man ihn auseinander. Den unteren Teil befüllt man mit Wasser, jedoch nur bis zu den unteren Punkt dieser charakteristischen Schraube mit dem Loch (dort kommt später Dampf raus). Danach steckt man das Sieb in das untere Teil und befüllt es bis zum Rand mit Kaffee. Man darf dann alles gut mit dem Löffel drucken und eventuell noch mehr Kaffee rein tun, wenn sich durch das drücken mehr Platz bildet. Man sollte achten, dass am Rand kein Kaffee liegen bleibt, eventuell ihn wegwischen. Danach schraubt man den oberen Teil mit dem unteren so fest, wie es nur geht, stellt den Herd an und stellt darauf den Kocher. Nach einer weile wird es stark blubbern, man sollte warten bis es wieder still wird. Der Kaffee ist fertig!

selbst gemachter Milchschaum

Den fertigen Kaffee in eine große Tasse einschenken. Keine Sorge, wenn der Kaffee die Tasse nur bis zum 1/3 oder 1/4 befüllt. Die Milch füllt der Rest auf.
Die Milch erstmals in einen kleinem Topf auf dem Herd erhitzen (sie muss nicht heiß sein, warm reicht auch). Wenn die Milch die gewünschte Temperatur erreicht hat, nimmt man sie vom Herd ab und schäumt sie ordentlich mit dem Milchaufschäumer auf. Das, was jetzt kommt ist sehr wichtig. Nach dem Aufschäumen haben wir oben den Schaum und unten noch warme, flüssige Milch. Die Milch sollte mit Hilfe eines Löffels sehr vorsichtig in den Kaffee eingeschenkt werden. Der Löffel sollte den Schaum aufhalten und der flüssigen Milch ermöglichen in die Tasse zu fließen . Danach mit dem Löffel den Schaum auf den Milchkaffee einfach "schieben". Das erste Mal kann das natürlich ziemlich kompliziert wirken, es ist aber kinderleicht und man bekommt es in Handumdrehen hin und dauert keine 10 Sekunden :)

Da es jetzt draußen immer kälter wird und ich schon ganz doll in Weihnachtsstimmung bin, füge ich zu Erwärmung ein bisschen leckeren Likör ein. Gerade jetzt kann man bei Lidl einen leckeren Lebkuchen- oder Spekulatiuslikör bekommen. Es gibt auch ein kleines Set, dass aus 10 verschiedenen Minlikören in weihnachtlichen Geschmacksrichtungen besteht. Sie sind richtig köstlich und im Kaffee schmecken sie noch besser. Wie sie aussehen, könnt ihr unten auf dem linken Foto erkennen (dies ist keine Werbung!). Den Schaum bestreue ich am liebsten mit etwas braunen Zucker.


Ich habe noch ein Rezept, wie man einen dreischichtigen Latte von Hand zubereitet. Wenn das Interesse groß ist, bereite ich gerne einen Post vor :)


Wie trinkt ihr euren Kaffee am liebsten? Habt ihr eine Kaffeemaschine? Wie viel Kaffee am Tag trinkt ihr so ungefähr? :)
selbst gemachter Cappuccino Große Größen Plus Size Fashion Blog
Home made Capuccino
Odkąd na Instagramie wstawiam zdjęcia mojej kawy, otrzymuję pytania, jak to robię i czy używam jakiegoś specjalnego ekspresu. To zainspirowało mnie do stworzenia posta, o tym, jak najchętniej przyrządzam moją kawę. Jest to wbrew pozorom bardzo szybki sposób i urządzenia do tego zajmują niewiele miejsca.

I nie, nie posiadam ekspresu do kawy :)

Jedynie, co potrzebujecie do stworzenia perfekcyjnej kawy jest zwykła kawiarka, spieniacz do mleka na baterię (mój kupiłam za parę złotych w Ikei), mały garnuszek na mleko no i oczywiście kawę i mleko (moje jest bez laktozy). Proszę nie używajcie kawy w proszku. Prawdziwa kawa, by przyjęła taką rozpuszczalną konsystencję musiała przejść masę procesów chemicznych, poza tym w żaden sposób nie równa się smakiem z tą prawdziwą, świeżo zmieloną:)

W zasadzie wszystko jedno, czy używacie już kupionej zmielonej kawy, czy dodacie świeżo zmieloną. Różnica jest tylko taka, że ta druga będzie bardziej aromatyczna. Kawy, które widzicie na zdjęciu są małym wycinkiem mojego sporego zbioru kaw, które przywożę do domu z moich podróży do innych krajów. W zasadzie nie przywożę tylko kawy z Polski, na szczęście moi rodzice mieszkają blisko granicy czeskiej, a tam kawa jest o niebo lepsza.

Wie man einen Espressokocher benutzt
Muszę się przyznać, że pierwszą kawiarkę dopiero "odkryłam" mieszkając w Niemczech. Po prostu stała sobie w jednym z mieszkań, które wynajmowałam. Początkowo nie bardzo wiedziałam, do czego ona służy i schowałam ją głęboko w szafce i tęskniłam za moim ekspresem do kawy, który został w Polsce. Po jakimś czasie, zupełnie przypadkiem natrafiłam w Internecie na artykuł o tym, jak przygotować espresso za pomocą kawiarki niemal identycznej do tej "mojej"! Jeszcze tego samego dnia pognałam do pobliskiego supermarketu po mieloną kawę i chwilę później cieszyłam się pysznym, aromatycznym napojem! Od tego czasu minęło kilka lat, a ja wciąż parzę moją kawę w kawiarce i o ekspresie nie chcę nic słyszeć. Przez ten czas próbowałam różnych metod przygotowania kawy z mlekiem i ta poniższa jest moją ulubioną. Zanim jednak zdradzę, jak przyrządzam moje perfekcyjne cappuccino, opiszę, dla takich, jak ja kiedyś, jak używać kawiarki.

Kawiarkę najpierw rozkręcamy na trzy części. Do dolnej nalewamy zimnej wody, mniej więcej do dolnej krawędzi tej charakterystycznej śrubki z dziurą (przez nią będzie uciekać para). Do sitka wsypujemy kawę i uklepujemy. Należy zwrócić uwagę, by na brzegu sitka i na śrubie dolnej części nie została kawa, inaczej kawiarka dobrze nie będzie stykać i będzie wylatywać tamtędy woda. Kawiarkę mocno zakręcamy i wstawiamy na piec. Po jakimś czasie będzie dość głośno bulgotać, należy poczekać aż znowu będzie cicho i... kawa gotowa :)

selbst gemachter Milchschaum

Gotową kawę przelewamy do dużego kubka. Nie przejmujcie się, jeżeli kawa zajmie tylko 1/4 lub 1/3 naczynia, resztę wypełni mleko i duża warstwa piany.

Najpierw należy jednak wlać mleko do garnuszka i je podgrzać. Nie musi być gorące, ciepłe też w zupełności wystarczy. Gdy mleko osiągnie odpowiednią temperaturę, zdejmujemy je z pieca i rozpoczynamy proces spieniania. Gdy piana będzie już naprawdę spora, bierzemy dużą łyżkę i zaczynamy przelewać całość do kawy. Ale uwaga, tu należy zachować szczególną ostrożność. Przykładamy łyżkę, do miejsca na garnuszku, w którym mleko będzie się wylewać do kubka. W ten sposób przytrzymujemy pianę i pozwalamy najpierw "płynnej" części mleka dostać się do kubka. Gdy wlejemy całe mleko, łyżką przesuwamy pozostałą pianę na wierzch naszej kawy. Wiem, że wygląda to na dość skomplikowaną czynność, ale nią nie jest :) W zasadzie jest to dziecinnie proste i nie trwa dłużej niż 10 sekund :)

Ponieważ na dworze robi się coraz zimniej i jestem już w świątecznym nastroju lubię, gdy moja kawa dodatkowo rozgrzewa. W tym celu dodaję do niej likier o "świątecznym" smaku. Nie wiem, jak w Polsce, ale w niemieckim Lidlu można aktualnie kupić likiery o smaku ciasteczek świątecznych lub piernika. Dodatkowo oferują zestaw 10 miniaturek o różnych zimowych smakach. Osobno są pyszne, a dolane do kawy nadają jej niesamowity "zimowy" posmak. I to nie jest reklama Lidla :) Mleczną pianę lubię delikatnie posypać brązowym cukrem, smakuje naprawdę świetnie!


Mam jeszcze sposób na trzywarstwową kawę latte, jeśli zainteresowanie będzie duże to chętnie przygotuję posta z instrukcją :)


A jak wy najchętniej pijecie swoją kawę? Macie ekspres do kawy? A może, jak ja, kawiarkę? Ile kawy pijecie codziennie? :)
selbst gemachter Cappuccino Große Größen Plus Size Fashion Blog



16 comments:

  1. Ich liebe Kaffee und habe mehrere Arten ihn zuzubereiten. Je nachdem auf was ich Lust habe .
    Du siehst toll aus Joanna :)
    Wünsche ein wunderschönes Wochenende, liebe Grüße Tina

    ReplyDelete
  2. Ich mach meinen Kaffee auch auf unterschiedliche Art und Weise. Ich hab seit einiger Zeit eine eine alte Krups-Kaffeemaschine (auf dem Flohmarkt gekauft) und musste gerade selbst erst mal raussuchen, wie man sowas nennt: "Druckbrühautomat". Der ist meiner Meinung nach super, wenn man größere Mengen kochen willt. Ansonsten hab ich auch so einen Kocher wie du, allerding elektrisch; der steht auf einer Platte wie ein Wasserkocher und ist mein treuer Begleiter auf Reisen, natürlich nur, wenn ich mit dem Auto unterwegs bin und unbegrenzt Zeug mitnehmen kann ;). Wenn ich das Kaffeetrinken richtig zelebrieren will, mache ich arabischen Mokka in einem Mokkakännchen auf dem Herd, je nach Lust und Laune mit oder ohne Kardamom.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Liebe Jana, ich musste jetzt mal googeln, was ein Druckbrühautomat eigentlich ist! Ich habe davon noch nie gehört und würde jetzt liebend gerne mal einen Kaffee von dieser Maschine mal testen :) Zum Glück muss ich größere Mengen von Kaffee nicht kochen, doch wenn schon dann habe ich auch 3 Espressokocher in verschiedenen Größen und manchmal kommen alle auf einmal zum Einsatz! :)))))
      Ich würde mir auch eine Platte und Espressokocher mit auf Reisen nehmen (nur mit dem Auto natürlich) aber ich vertrage meinen Kaffee nicht ohne Milch, deswegen noch mit Topf und Milchaufschäumer ist das schon etwas viel :) Ich muss meinen Kaffee auch mit Kardamom versuchen :) Danke für deinen Kommentar!

      Delete
  3. Kawiarki nie są mi obce, moja babcia używa ich odkąd pamiętam. Ja z kolei lubię kawę ugotowaną, ale bez przypraw korzennych, jak robią niektórzy. Przywiozłam z podróży dżezwę, bośniackie naczynie typu tygiel, i bośniacką kawę. I nie ma dla mnie lepszego wynalazku. Kawa niestety już się skończyła. Ale przypadkiem trafiłam na przyjazną, niedużą palarnię w miarę lokalną, z ciekawym asortymentem. I mam dobry młynek do ziaren.
    Nie piję kawy często, ostatnio mam tydzień przerwy. Ale jeżeli zamierzam już pić, to porządną.

    Mam gdzieś spieniacz do mleka, będę musiała wypróbować Twój sposób. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Prawdopodobnie jestem pierwszą w mojej rodzinie, która odkryła kawiarkę :) Moi dziadkowie zawsze pili kawę rozpuszczalną, a gdy takiej jeszcze nie było to domyślam się, że taką z fusami (ble).
      Nigdy nie słyszałam o tym, czego ty używasz to parzenia kawy. Jestem ciekawa, jak może taka smakować :)
      Pewnie, że jak już kawa to porządna. Życie jest za krótkie na byle jaką kawę! :)

      Delete
  4. Genau so mache ich meinen Cappuccino auch :)
    Ganz tolles Foto von dir im Weihnachtspulli!
    Liebe Grüsse Ela

    ReplyDelete
  5. Kawa wygląda przepysznie:)))mam kawiarkę właśnie ostatnio dostałam na imieniny:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Reniu, jest przepyszna. Mam nadzieję, że twoja, w nowej kawiarce, też taka jest :)

      Delete
  6. kawa, uwielbiam z kawiarki i ze spienionym mleczkiem..mam identyczny kubek, choc w zasadzie nie identyczny bo w kolorze zielonym:)
    Mam tez pytanie i prosbe: czy pojawi sie przed Swietami watek "ubraniowy"? Bardzo licze na inspiracje..wielka szkoda, ze blog zmienia swoja specyfike..

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zielony też mam!
      To ciekawe, że napisałaś ten komentarz, gdy już "wątek ubraniowy" się pojawił na blogu :)
      Blog nie zmienia swojej specyfiki, dodaję po prostu nowe typy postów. Nie będzie przez to mniej postów ubraniowych. Będzie dokładnie tyle samo, gdybym nie pisała nawet o innych rzeczach. Robienie sobie fotek zimą nie jest tak przyjemnym zajęciem, jak wiosną, czy latem :)

      Delete
  7. Ich liebe Cappuccino. Deiner sieht echt lecker aus.

    Liebe Grüße Sabine

    ReplyDelete

Related posts

 
MOBILE