A ja poszłam do pracy w cekinach....

Niby nic niezwykłego ale u nas w pracy chyba tak :) W każdym razie budziłam zainteresowanie "chłopaków", czyli dużej większości pracowników. Trzeba nadmienić, że liczba kobiet w naszej pracy to może z 20%. Ale dzięki temu nie ma żadnych spięć. Osoby z płci żeńskiej, z którymi pracuję za bardzo miłe, nie patrzą zazdrośnie i można z nimi o wszystkim porozmawiać :)
Z innej beczki. Może oglądam złe blogi, może mam zbyt mało takich na koncie mojego oglądania.. ale czy mi się wydaje, czy tylko Polki przesadzają z zakładaniem na siebie na raz tylu "modnych" ubrań na raz i tak żeby każda część nie pasowała do drugiej? Kobiety z innych krajów ubierają się zgodnie z trendami natomiast dopasowują ubrania tak do siebie by kolorystycznie wszystko współgrało... Ale może się mylę?
Odnoszę też wrażenie że bum kolorów i stylów upodobały sobie głównie młodziutkie osoby, czyli licealistki i studentki. Z większą przyjemnością oglądam blogi kobiet ciut starszych, które mają swój ciekawy, nierzadko klasyczny styl.. Takie ubrania można podziwiać i podziwiać :)
Oprócz tego cenię sobie, gdy kobieta nie jest monotematyczna i oprócz zachwytem i genezą kupienia swojej bluzki ma coś więcej do powiedzenia :) Kobietom piszącym tylko o ubraniach mówię "NIE" :)
Dlaczego mi się tak zdaje, że sobota i niedziela mija dużo szybciej niż poniedziałek i wtorek na przykład? :(
Przecież to przed chwilą dopiero wracałam z pracy ucieszona, że już weekend a nie dwa dni temu...  Mam nadzieję, że gdy przyjdzie wiosna wyjście z łóżka stanie się choć trochę przyjemne... Na pewno prostsze stanie się ubieranie, mam dość zakładania aż tylu warstw na siebie.....

Oto moje super cekinowe ubranie ;)



Haha, wiem, że na poniższym zdjęciu wyszłam jak totalna sierota, ale tylko na tym jako tako widać całość :D



A tu ekstra zdjęcie, w ogóle nie związane z tematem. Ostatnio mam tendencję do noszenia się na kolorowo... Być może podświadomie pragnę już wiosny, kolorów... Najsmutniejsze jest to, że pomiędzy porą, gdy wszystko zakryte jest śniegiem, a wiosną jest odwilż i dni pełne ulic z brudnym śniegiem...
Ale, czy wy też czujecie w podmuchach wiatru zapach nadchodzącej wiosny? :)



8 comments:

  1. you look really cute! I really love your eye make up as well!

    ReplyDelete
  2. zaszalałaś :) ale czasem trzeba :) w drugim zestawie świetna miętowa bluzeczka

    ReplyDelete
  3. własnie to ostnio lubie, wieczorowe akcenty pojawiajace sie w casualowych strojach ;)

    ReplyDelete
  4. hello
    you have a really beautiful hat!!!
    so nice!

    ReplyDelete
  5. Nie dziwię się ,ze zwracałaś uwagę w pracy ,bo wyglądałaś bardzo ładnie:) Cekinki może i błyszczące ,ale jako jeden element stroju sprawdzają się u Ciebie znakomicie:)

    ReplyDelete
  6. A ja sie chyba z Toba niezgodze, co do monotematycznosci kobiet. Bloggi to takie twory ktore sa stworzone do monotematycznosci. Jak ktos ma blogga o ubraniach, to po co na nim pisac o glodzie Etiopii?

    Co do kolorow, to przychodzi taki etap, niezaleznie od pory roku, ze sie kolory zaczyna postrzegac jako cos pozytywnego, i juz! Ja kolory uwielbiam, tylko w sklepie nie zawsze o tym pamietam i zbyt czesto wracam do domu z czyms szarym, mimo iz wcale mnie mialam w planach zakupu w takim kolorze :)

    Dobrze wygladasz w tych cekinkach, nic dziwnego ze sie chlopaki patrzyli :D

    ReplyDelete
  7. Mrs_L: a może masz i rację z tymi monotematycznymi blogami. Czasami jednak jak ktoś więcej coś od siebie napiszę to jakoś tak czuć po drugiej stronie człowieka... :)

    Dziękuję wszystkim za miłe komentarze mojej bluzki :)

    ReplyDelete
  8. wyglądasz na bardzo sympatyczną osobę :)
    ALE ten kapelusik ściągnij

    ReplyDelete

Related posts

 
MOBILE