Nuda, nuda, nuda... na blogach

Czasami próbuję przeglądać te 'popularniejsze' blogi, te o których piszą w czasopismach, zapraszając do swych "szołrumów", na których post "jestem chora, na razie nic nie piszę" ma po 100 komentarzy. Przeglądam i nic. Czytam komentarze "ach jesteś cudowna", "boskie buty", "cudowny kapelusik". I nic. Wieje nudą. Wchodzę na te "mniejsze" i mi się podoba. Jest własna wizja. Chcę spaść z krzesła raz z zachwytu, raz z przerażenia. Czytam komentarze, a tam burza mózgów. To co, że na temat ciuchów. Ale zawsze. Wypowiedź tą zainspirowały mnie wypowiedzi, a szczególnie jedna konkretna z bloga http://asmallworldoffashion.blogspot.com/ (mam nadzieję, że nie dostanie mi się po uszach za nielegalne rozsławianie bloga - krypciocha nie była wzięta pod uwagę :) ) Ja przynajmniej, dzięki zwykłym blogom czerpię pomysły, jak mogę coś zestawić, a co już na innych wygląda źle (więc tym bardziej na mnie :) ). I lubię coś jeszcze. Lubię,  gdy zdjęcia,  są nie tylko z opisem "dzisiaj padał deszcz więc założyłam to i to". Lubię poczytać coś więcej na tych blogach, fajnie poznać choć część osoby, którą się od miesięcy "obserwuje". Kiedyś mój blog został wyrzucony z Polskich Szaf (czy jest? nie wiem, nie interesuje mnie to już) za to, że "nie był to typowo szafiarski blog". W każdym poście były ubrania, ale dodawałam coś od siebie. I to było złe. Bez sensu. Dzięki tym głupotom, które tu wypisuję będę za 10 lat mogła powiedzieć o czym myślałam, co lubiłam, jakie miałam zdanie. Ba! Mój mąż coraz częściej mówi  "teraz jest taka pogoda, a rok temu to już śnieg był"! A ja mówię "nie kochany, bo o tej porze rok temu miałam balerinki i cienką kurtkę na sobie, więc jak mógł śnieg padać?" :) Myślę, że warto w każdym poście dodać coś od siebie, dzięki temu nasze blogi zyskują swój indywidualny charakter a nie dają odczucia "rzucam wam zdjęcie, macie i radujcie się".
Te "zwykłe" blogi lubię za tą zwyczajność, bo jak będę chciała pooglądać artystycznie pokazane drogie stylizacje złożone z samych najmodniejszych i idealnie dobranych ubrań kupię sobie kolorowe czasopismo. Poza tym wystarczy, że na ulicach widzę "atak klonów" w sukienkach w kwiatki, brązowe skórzane kurtki, dziwne spodnie i swetry w wielkie kółka :)

A teraz wracając do rzeczywistości:

Lepiej niż w legginsach? :)








28 comments:

  1. nadal jesteś na liście nadal:)

    ReplyDelete
  2. Nie wiedzialam ze bylas na PS, ani ze Cie z listy usunieto za niesubordynacje ;) Ja nawet nie aplikowalam, ale majac na uwadze moja sklonnosc do odbiegania od tematu szfiarskiego, to pewnie nawet nie ma sensu.
    Co do blogow z czolowki, to ja ich prawie nie znam, wiec nie bede sie na ten temat wypowiadac. Wiekszosc z nich widzialam przynajmniej raz, wszystkie byly dla mie w rownym stopniu niezrozumiale i nieinteresujace, a na dodatek mam instynkt antystadny i nie lubie kierowac sie gustem tlumu.

    W kwestii rajstopy kontra legginsy, to ja niestety ale pass mowie. W kwestii nog wiem jedno: jezeli spodnica konczy sie tuz pod kolanem, czyli w najcienszym miejscu lydki, to sprawia, ze "widzimy" nogi jako smukle. Probowalas kiedys ta dlugosc? Ja lubie, moze i Ty polubisz? Tylko nie zrozum mnie zle, moim zdaniem mini Tobie pasuje, zdecydowanie bardziej mi sie podobasz w mini niz w spodniach (szczegolnie w tych rozszerzanych ku dolowi, ale to moja prywatna wojna).

    ReplyDelete
  3. Mr_L: znam tą teorię o spódnicy. Niecały tydzień temu spędziłam godzinę przed lustrem mając na sobie właśnie taką spódnicę i próbując dobrać do tego bluzkę. No i nie dałam rady. Czułam się jak jakaś babcia w takiej długości. Może dlatego, że przywykłam do tych mini? Jest jeszcze druga sprawa, do mini całkiem fajnie wyglądają dłuższe bluzki. Długie spódnice wymagają krótszych... uwierz mi, w takim czymś wyglądam fatalnie. W każdym razie nie lubię w tym siebie i czuję się niewygodnie. Ale jeszcze będę próbowała :)

    ReplyDelete
  4. racja to co napisałaś , czasem wchodzę i się dziwię tym popularnym, podobasz mi się w tym zestawie, lepiej niż w leg

    ReplyDelete
  5. Moje odczucia odnosnie spodnic sa takie: kiedy nosilam spodnie, to kazda gora mi do nich pasowala, a od kiedy przestawilam sie na spodnice, to za kazdym razem mam zagwozdke.
    Co do dluzszej gory, to przyznam Ci racje jedynie czesciowo. Taka tunikowa gora pasuje do mini, ale tez do spodnic waskich (olowkowych), natomiast w wiekszosci przypadkow wyglada tragicznie w zestawieniu ze spodnica rozszerzana dolem. Spodnice w A, albo z kola wygladaja dobrze z krotka lub srednia gora, albo z gora wpuszczona pod spod. Przymierz w sklepie jakas waska olowkowa spodnice pod tunike i zobacz czy dasz rade z tym zyc. Probowanie nic nie kosztuje :)
    Do spodnic szerokich, rozkloszowanych, mozna dolozyc gore ktora da sie zwiazac w pasie, tak aby stworzyc wrazenie zwezenia w talii. Od jakiegos czasu przygladam sie Twoim zdjeciom pod katem wylapania Twojej figury, ale rozne ustawienia (i wysokosc obiektywu) sprawiaja, ze nie do konca potrafie sobie Ciebie wyobrazic przestrzennie. A jak Ty sama siebie klasyfikujesz, jesli moge zapytac?

    ReplyDelete
  6. tak tak tak ! z rajstopami wygląda to fajnie :) a co do długości to ja uznaje zasadniczo każdą no bo dla mnie nudno było by mieć tylko jedną w szafie ;)
    ty chyba masz figurę jabłka a te z natury mają dość zgrabne nogi więc dla czego by nie mini :)

    ReplyDelete
  7. a co pisania postów z zycia to szczerze powiedziawszy nie zawsze mam na to ochote, tak isę otwierać przed czytelnikami :)

    ReplyDelete
  8. Mam podobne odczucia, uwielbiam dziewczyny piszące o wszystkim, lubię sobie poczytać co tam u której słychać. Trendowe zestawy z sieciówek nie bardzo mnie kręcą, zwyczajność jest o wiele bardziej fascynująca. Będę wpadać częściej :)

    ReplyDelete
  9. Mr_L: mam taką ołówkową spódnicę, ale nie mam pomysłu na zestawienie jej z czymś tak żebym chciała w tym wyjść. Ale myślę, że jeszcze w tym tygodniu założę jakąś do kolan :) Wkleję zdjęcie :)

    Jaką mam figurę? Nie wiem, niby jabłko bo ramiona, klatka, biodra, uda wielkie :D Ale mam wcięcie w talii więc może klepsydra? Nie mam pojęcia. Wciąż mam nadzieję, że może ktoś mi podpowie :)

    ReplyDelete
  10. Mała Gosia: a kto Ci każe pisać o najintymniejszych szczegółach swojego życia, co? :)

    ReplyDelete
  11. Oj, lubisz wkładać kij w mrowisko ;)
    Są blogi popularne, których nie komentuję, ale są też popularne osoby, którym jeszcze woda sodowa do głowy nie uderzyła. Te lubię :)
    Ale rozumiem fenomen tych topowych blogów: nazywa się lookbook ;) Młode, piękne dziewczyny, które eksperymentują z ciuchami...

    Uwielbiam Goka Vana i osobom w rozmiarze 42+ zaleca rurki z tuniką + obowiązkowo wysokie obcasy. Całkiem apetycznie się prezentują :) Może to coś dla Ciebie?

    ReplyDelete
  12. już kilka razy próbowałam kij w mrowisko wpychać ale mój blog właśnie jest z tych z marginesu - nie jestem chudą dwudziestolatką z tendencją do kopiowania koleżanek, więc nie mam siły przebicia :)
    http://niemamconasiebie.blogspot.com/2010/10/obrazoburcze-wnioski.html
    popieram Twoje przemyślenia: zawsze najpierw osobowość!
    i za Biurową polecałabym Ci eksperymenty z tunikami :) wydają się dla Ciebie wymarzone :)

    ReplyDelete
  13. uau Ci powiem ze wygladasz seksy. Mnie sie bardzo podoba :)

    Zas co do otwierania sie na blogu. Przyznaje szczerze ze nie potrafie na blogu o ciuchach pisac o tematach glebokich i powaznych. Po prostu nie jestem w stanie sama w sobie przebic w sobie bariery mowiacej o tym, ze jednak spraw zwiazanych z moim wnetrzem nie chce laczyc z pozowaniem do aparatu w jakis ciuchach. Mimo, ze ubior jest dosc sporym wyznacznikiem tego jaka jestem to jednak wole wpisy robic lekko ironiczo-smieszne niz bardzo powazne, bo troche blog traktuje jako oderwanie sie od czasem nie za rozowej rzeczywistosci. Probowalam pisac.. ale jakos mi sie to klocilo. Dlatego pewnie naleze do tych blogow w ktorych tresci o mnie samej praktycznie brak..

    ReplyDelete
  14. erillsstyle: przecież nigdzie nie napisałam, by pisać głębokie teksty :) Fajnie po prostu oprócz ładnych ubrań móc coś poczytać :)

    ReplyDelete
  15. A ja nie mam wrażenia wiejącej nudy na blogach, bo mam swoje ulubione, czytam je chetnie i zawsze znajduje tam cos fajnego. Dzieczyny nie dosc ze pokazują fajne ciuchy to i świetnie piszą (wymienie choćby kilka autorek: Klamoty,Pani La_Mome, Miriana, mamlgosia i inne)
    No i nie razi mnie jak ktoś pisze tylko o ciuchach i pokazuje je, bo wlasnie o tym powinny byc blogi szafiarskie. I te blogi z kolei inspirują mnie modowo i nie wymagam od każdego "wynurzania się", choc sama to robię ;)

    I jeszcze jedno.
    Asiu, a która to wypowiedź z podanego bloga Cie zaispirowała? Bo chyba nie masz na mysli samego bloga, jako miejsca ciekawego i ispirującego? Mam wrażenie ze większość tam wchodzi z zupłenie innych powodów niż piszesz...

    ReplyDelete
  16. Mi podoba się w rajstopach :)
    Zgodzę się z Tobą, że fajnie gdy blog poza ciuchami jest też do poczytania. Co do popularnych, przejrzałam kilka. To co mnie "uderzyło" to fakt, że dziewczyny z tych blogów były inne na początku... takie jak te które są teraz "mniej popularne" i które mi osobiście są bliższe. Ale nie wszystkie się zmieniły bo na przykład Robaczek albo Ryfka są takie jak na początkach blogowania ( a zaglądam do nich od roku już chyba)

    ReplyDelete
  17. W sumie racja ;) ja po prostu zinterpretowalam slowa o tym, ze mozna sie czegos o kims dowiedziec gdy pisze na blogu z glebsza trescia wpisu :)

    ReplyDelete
  18. ja też lubię poczytać notki; strasznie mnie denerwują te blogi gdzie notki są tylko po angielsku- od razu wychodzę

    ReplyDelete
  19. Dziwić się, że na blogach popularnych jest pełno nie zawsze szczerych komentarzy to jak dziwić się, że jest mokro gdy pada deszcz. Mnie też czasami zaskakują zachwyty nad niektórymi postami, ale takie jest życie i nie zmienisz tego, że tłum idzie za tłumem:)
    Zastanawia mnie Twój kategoryczny podział na blogi zwykłe i popularne, czyli te niedobre i dobre. Ja doceniam wkład pracy autora bloga, kreatywność niezależnie od tzw popularności (jakkolwiek ją zdefiniujesz). Czy każdy blog popularny jest beee? Są przecież blogi popularne, które są zwykłe w tym sensie, że ich autorzy pokazują się tacy jacy są naprawdę, nikogo nie udają, przed nikim nie grają, nie stylizują się do zdjęć tylko ubierają się - może po prostu ich estetyka nie jest Twoją estetyką? Ale czy z tego powodu warto tak wrzucać wszystkie do jednego worka "Nuda"?
    pozdrawiam:)

    ReplyDelete
  20. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  21. CZesc Asia :) ile to ja musialam sie naczekac zeby zobaczyc Cie bez tych leginsow! Moim zdaniem lepiej bez nich, a przynajmniej wtedy gdy nie masz na sobie balerinek [w poprzednim poscie nie wiem czy do kozakow masz rajstopy czy leginsy, ale bylo ok tez]. Wolalabym u Ciebie dekolt bardziej wydluzajacy no ale nie jest zle :)
    Co do spodnicy to nie moge sie obiektywnie wypowiadac, gdyz jestem wielka ich zwolenniczka ;D Czekam na zdjecie z dlugoscia DO kolan, nie musi sie konczyc przeciez PRZED nim.
    Twoje "uzewnetrznianie sie" w postach sprawilo ze zagladam tu od momentu pierwszego wejscia :) ale jesli ktos inny nie ma tak na prawde nic ciekawego do powiedzenia, to czasami jednak ciesze sie ze nie pisza wiecej ;D
    pozdrawiam

    ReplyDelete
  22. Bardzo ciekawe i ładne stylizacje. Tylko nie rozumiem jak ktoś taki jak Ty, najwidoczniej mający klasę i wyczucie stylu może komplementować kogoś komu najwyraźniej tego brak ... Litość?

    ReplyDelete
  23. Rzaba: poczytaj wypowiedź użytkownika "Masha" w poście o tytule "sobota...". O tym mówiłam :)

    Koliberka: niestety nie przeglądam regularnie tych blogów, więc nie wiem. Ale po samym stosunku "autora" do komentujących widać po tym czy w komentarzach jest pomiędzy nimi jakaś komunikacja.

    erillsstyle: w ogóle dziwię się, że wzięłaś to do siebie :) Na Twoim blogu jest co poczytać :)

    agg: mnie też. Tzn. rozumiem, jeśli to są zagraniczne blogi. Najgorzej, gdy Polki piszą tylko po angielsku. Dziwnie to odbieram.

    robaczek: nie twierdzę, że wszystkie blogi "popularne" są nudne. Dlatego, że zapewne jak i większość nie przejrzałam wszystkich blogów popularnych. Zresztą jak dokładnie odróżnić wszystkie popularne od reszty? Rozumiem, że ludzie często generalizują, ale są to pewne skróty myślowe a nie celowy atak na "wszystko". Można iść na skróty i jak chcieć się przyczepić to zawsze znajdzie się gdzieś jakąś generalizację :) Obejrzałam sobie kilka blogów. Kilka jest ciekawych, kilka mdłych i nudnych. Ale w większości(!) uderzała mnie jedna rzecz. Im więcej "achów i ochów" zbiera dana osoba tym bardziej się wywyższa. Ale może to moje osobiste wrażenie.

    Joanna: dziękuję Ci za miłe słowa :) Obiecuję, że już niebawem dostosuję się do Twoich rad :)

    Razor: dziękuję bardzo. A kogo takiego komplementuję?

    ReplyDelete
  24. Wzielam do siebie w kategoriach glebokich wpisow :) Takich mowiacych o moich pogladach, przemysleniach i inych :)

    ReplyDelete
  25. Doczytalam wpis Mashy z bloga Kamili. Nie powiem daje do myslenia.

    ReplyDelete
  26. o boże. cudownie... mówiłam że w rajstopach będzie bajka... świetnie wyglądasz...
    nie obraże się że użyłaś mojego bloga to ziltustrowania tego co chciałaś przekazać...
    i czasem mam to samo odczucie co Ty i dlatego wyrzuciłam np. Alice Point z listy blogów ktore przegladam, za to bardzo lubie Pani Mruk czy wciaz i dalej Baglady jesli mowimy o podzialach juz. wiesz ze Twoj tez uwielbiam :)

    ReplyDelete
  27. Też lubię te "zwykłe" blogi, lubię się poinspirować ale ubranymi kobietkami a nie przebranymi. I fakt, fajnie jest poczytać normalne posty (po polsku najlepiej :P), tak samo jak fajnie jest popisać u siebie - nawet jeśli nikt tego nie czyta :)

    PS. Ślicznie wyglądasz w tym zestawie, nogi do nieba. Patrząc po wcześniejszych zestawach - rajstopy zdecydowanie bardziej na tak niż legginsy ;)

    ReplyDelete
  28. popieram! :-) dodaję się do obserwowanych jeśli nie masz nic przeciwko!! xxx

    ReplyDelete

Related posts

 
MOBILE