Piątkowa siódma rano...

Mimo tak wczesnej (dla niektórych nie aż tak pewnie) pory miło siedzieć z pyszną kawą i mieć przed sobą perspektywę weekendu. Jeszcze tylko osiem godzin pracy (jakoś przeżyję) i laba  (jak to mawia moja babcia). W powietrzu czuję wiosnę i to napawa jakimś optymizmem... Szkoda tylko, że podobno ma wrócić zima. A ja już nienawidzę kozaków...





1 comment:

  1. Znowu kolegom w pracy postanowilas dac po oczach? ;)
    Lubie taki kroj sweterka, i kolor tez, mimo iz niejednokrotnie zarzekalam sie ze wiecej szarego nie kupie :D

    ReplyDelete

Related posts

 
MOBILE