Einkäufe in Polen

Große Größen Plus Size Fashion Blog





deutsch
polski
english
Heute zeige ich euch was ich mir von Polen mitbringe wenn ich dort zu Besuch bin. Kurz nach meinem Umzug war ich etwas erschrocken wie viele polnische Produkte mir hier in Deutschland fehlen. Mit der Zeit habe ich Ersatz für die Mehrheit gefunden doch es gibt immer noch ein Paar Sachen, die ich hier nicht gefunden habe. Ein Produkt davon habe ich mir das allererste mal gekauft und das war auch das letzte. Den Rest kaufe ich (oder werde es tun) regelmäßig :)
Dzisiaj opowiem trochę co lubię przywozić sobie z Polski. Zaraz po mojej przeprowadzce do Niemiec, brakowało mi w nowym kraju mnóstwa rzeczy - od jedzenia, po kosmetyki. Byłam trochę przerażona jak poradzę sobie bez tylu różności, do których byłam przyzwyczajona. Z czasem dla większości z nich znalazłam godnych zastępców lub pojawiły się w niemieckich sklepach. Kilku rzeczy jednak wciąż nie można tu dostać. Na szczęście nie jest tego już dużo i możecie poczytać, co wciąż chętnie przywożę sobie z rodzimego kraju :) Jedną rzecz kupiłam po raz pierwszy i ostatni. Ku przestrodze też ją tu umieszczam :)
Today I'm going to show You what cosmetics I like to buy in Poland when I'm visiting my family. After moving to Germany there has been a lot of things that I missed here. But meanwhile I found substitutes to most of them. There are still a few things I still buy in Poland - I showed them below. I added an extra product I bought the first time an am not satisfied with.


Große Größen Plus Size Fashion Blog

1. Shampoos und Spülungen von Timotei
Die Produkte habe ich letztes Jahr entdeckt als mir meine Mama ein Shampoo und eine Spülung für mehr Volumen mitgebracht hat. Später habe ich mir dann welche für trockenes Haar gekauft und letztens eine neue Serie mit Ölen entdeckt. Die sind richtig klasse und meine Haare sehen einfach super danach aus :) Richtig tolle Produkte!

2. Spülung für lockiges Haar von Yves Rocher
Diese Spülung gibt es bei uns nicht! Ich wundere mich warum. Ich habe sie aus reiner Neugier gekauft doch empfehlen kann ich sie nicht. Nach der Anwendung kann ich meine Haare kaum Kämmen!

3. Körperpeeling mit Zucker von Perfecta Spa
Diese Produkte kaufe ich mir jedes mal wenn ich in Polen bin. Ich schwärme für diese Peelings. Die Haut ist so wundervoll glatt und eingeölt! Ein Traum. Zum Glück hat letztens Balea was sehr ähnliches produziert und ich bin sehr glücklich weil ich das nicht mehr mit im Koffer schleppen muss. Leider gibt es nur eine Sorte davon und bei Perfecta mindestens sechs. Aber vielleicht ändert es sich bald :)

4. Duschgels von Original Source
Bis jetzt habe ich sie mir von Polen mitgebracht. Der mit Minze ist einfach genial für Hitze, jedes mal nach dem Benutzen fühle ich mich als ob ich in einem Igloo die Dusche genommen hätte. Ich bin so froh, dass sie mittlerweile auch in Deutschland zu kaufen sind!

5. Lidschatten von Inglot
Den Meisten von euch muss ich das wohl nicht erklären. Die Auswahl ist wie bei Mac und die Qualität super! Ich bin süchtig nach den matten Lidschatten von Inglot und muss mir immer welche mitbringen. Und diese Preise! Ach wie toll :)

6. Foundation und Puder von Healthy Mix Bourjois
Das ist natürlich keine polnische Marke doch man kann Bourjois tatsächlich NICHT in Deutschland kaufen!

7. Pflegeprodukte von Tołpa
Diese Marke habe ich letztens entdeckt und mich so in sie Verliebt das ich eine ganze Menge von deren Produkten gekauft habe. Das Feuchtigkeitsshampoo mit dem Volumen Effekt sollte wirklich einen Nobelpreis kriegen. Ich hatte noch nie so viele Haare auf meinem Kopf.

8. Nagellacke Xtreme Wear von Sally Hansen
Die Xtreme Wear von Sally Hansen hält auf meinen Fingernägeln eine ganze Woche und auf den Füßen über zwei Wochen. Die kosten richtig wenig (ca. 3€) und sind einfach genial. Leider nicht in Deutschland erhältlich :(

1. Szampony i odżywki Timotei
Odkryłam je jakiś rok temu, gdy pojawiła się seria z różą jerychońską. Byłam bardzo zadowolona z serii zwiększającej objętość włosów i dla włosów zniszczonych. Szampon z tej drugiej serii obciążał mi trochę włosy, a odżywka z tej pierwszej zbytnio wysuszała. Idealną kombinacją był zatem szampon zwiększający objętość i odżywka dla włosów zniszczonych :) Teraz odkryłam nową wersję z olejkami i jestem zachwycona! A w Biedronce znalazłam odżywkę za 4 zł (w innych sklepach powyżej 9zł).

2. Odżywka do włosów kręconych Yves Rocher
Tej odżywki nie ma w Niemczech, co mnie bardzo dziwi. Ponieważ mój bagaż przekroczył limit musiałam zostawić mój ulubiony szampon i odżywkę. W Polsce udałam się do Yves Rocher żeby kupić tą odżywkę (i wreszcie ją wypróbować) i do tego pasujący do moich włosów szampon. Wyszłam tylko z odżywką, bo Panie w Yves Rocher poproszone o doradzenie odpowiedniego szamponu zrobiły tylko marsjańską minę :/ Jedna z nich pracuje tam już od wielu lat i dziwię się, że nie zdążyła się zapoznać z asortymentem kosmetyków z własnego sklepu. Cóż :) Co do samej odżywki to jest okropna - rozczesanie moich kręconych włosów po niej graniczy z cudem. Może przy innym szamponie, ale ten, który używam przy innych odżywkach sprawdza się świetnie. Nie polecam.

3. Cukrowe peelingi do ciała Perfecta Spa
Uwielbiam je już od lat i za każdym razem przywożę sobie jakieś. Ostatnio jednak nie muszę, ponieważ niemiecka Balea zrobiła coś o wiele lepszego. Na razie jest tylko jeden rodzaj, ale może zrobią więcej? :)

4. Żele pod prysznic Original Source
Uwielbiam ten miętowy, gdy na dworze jest okrutny upał. Czuję się po nim jakbym prysznic wzięła w igloo :) Jest boski i podczas mojego pobytu w Polsce dowiedziałam się, że właśnie wprowadzają go na rynek niemiecki. Juhu :)

5. Cienie Inglot
Tu chyba nie muszę dużo tłumaczyć :) Wybór jak w Macu a i jakość nie najgorsza. Jestem uzależniona od ich matowych cieni, są boskie :)

6. Podkłady i pudry Healthy Mix Bourjois
Firma co prawda jest z Francji ale w niemieckich sklepach się nie sprzedaje. Widziałam kilka rzeczy w sklepach online ale tam nigdy nie ma przecen i za przesyłkę każą sobie nie mało płacić. A w Polsce co rusz Bourjois robi przeceny. Lubię kupować sobie podkłady w dwóch wersjach - bardzo jasnej i trochę przyciemnej. W zależności od pory roku odpowiednio je ze sobą mieszam i mam idealny kolor :)

7. Kosmetyki Tołpa
Co prawda testowałam już coś z tej marki, gdy mieszkałam we Wrocławiu ale mówiąc szczerze nie bardzo na nią zwracałam uwagę. Teraz odkryłam ją na nowo i jestem zachwycona. Kupiłam sobie naprawdę sporo tych produktów, a nawilżający szampon zwiększający objętość powinien dostać nagrodę Nobla. Naprawdę! :)

8. Lakiery do paznokci Xtreme Wear Sally Hansen
To również nic polskiego ale te lakiery w połączeniu z Seche Vite trzymają się na moich palcach u rąk tydzień. Jeśli nie więcej. Niestety ta wersja nie jest sprzedawana w Niemczech, a jeśli gdzieś się je spotka to nie są tak tanie jak w Polsce, czy Czechach :)
1. Shampoos and conditioners from Timotei
The first time I tried them out was about a year ago and I felt in love with them. My hair looks really great after using this products.

2. Conditioner for curly hair from Yves Rocher
This is something I wouldn't recommend. I bought this because it isn't available in German YR stores. But it is awful and I can't comb my hair after using this!

3. Sugar body peeling from Perfecta Spa
I love these peelings. My skin is smooth and very good moisturised. I don't think that someone wouldn't like them :)
4. Shower gels from Original Source
Luckily they are available in Germany for a few weeks. The mint shower gel is unforgeable when you use it during the heat!

5. Eye shadow from Inglot
I think they are legendary :) The amount of shades is like by Mac and the quality is great. I'm addicted to its matt eye shadows!

6. Foundation and powder Healthy Mix from Bourjois
Its a French brand but unfortunately not available in Germany... what a shame!

7. Products from Tołpa
Just OMG! The products of Tołpa are just awesome!!!!! Their moisturising volume shampoo should get a price. No kidding.

8. Nail polish Xtreme Wear from Sally Hansen
The Xtreme Weiar lasts on my nails for over a week. Its such a shame that it isn't available in Germany!



30 comments:

  1. Osobiście szamponów tych nie polecam bo w swym składzie mają SLS który mnie uczula i niesamowicie potem głowa swędzi. Ale ja to ja, nie każdy ma taki problem.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mnie tam głowa po nich nie swędzi :) Myślę, że mam normalną skórę głowy i spokojnie mogę używać różnych szamponów :)

      Delete
  2. mam zupełnie inne doświadczenia, Panie z poznańskiego Yves Rocher poleciły mi wlasnie ta odzywke do wlosow kreconych, u mnie sprawdza sie swietnie i super skręca włoski :)

    zazdroszczę TOŁPY! ;>

    ReplyDelete
  3. Tolle Ausbeute! Alleine wegen den Inglot-Lidschatten würde ich so gerne einmal nach Polen fahren!

    ReplyDelete
  4. Ich kann das total gut verstehen. Als ich 7 Monate als Au-Pair in London war, hat es auch ewig gedauert bis ich mich mit den Kosmetikartikeln zurecht gefunden habe :)

    ReplyDelete
  5. Muszę sprawdzić ten miętowy żel pod prysznic. :)

    ReplyDelete
  6. ja następnym razem muszę wypróbować te żele pod prysznic OS ;)

    ReplyDelete
  7. właśnie widziałam już ostatnio żele OS w DMie :) m.in. miętowy :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, pisząc tego posta już też je widziałam w DMie i Müllerze :)

      Delete
  8. I pomyśleć, że żadnej z tych rzeczy jeszcze nie kupiłam! Nawet odżywki do kręconych włosów... Mój błąd - naprawię:D

    ReplyDelete
  9. Kolekcja lakierów imponująca...pozdrawiam Asiu...

    ReplyDelete
  10. Kenne ich alle nicht, aber ich finde es auch so spannend wenn man verreist, dass man woanders so tolle Dinge entdecken kann. Wenn du öfter nach Polen fährst kannst du dich ja mit deinen Lieblingsprodukten eindecken. Zum Glück sind die Sachen alle lange haltbar.

    liebe Grüße
    Dana
    http://danalovesfashionandmusic.blogspot.de/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ich kaufe mir immer neue Produkte, die es in Deutschland nicht gibt wenn ich verreise. Das ist irgendwie spannend :)

      Delete
  11. Da hast du ja ordentlich zugeschlagen ;) Die Nagellacke sind ja super, solche die so lange halten müsste es auch hier in Deutschland geben :)

    Hier geht's zu meinem Blog

    ReplyDelete
    Replies
    1. Naja, die gibt es wohl kaum, was ich wirklich sehr schade finde.

      Delete
  12. inglot i timotei też lubię! I też by mi ich brakowało ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na szczęście Inglota zawsze można wysłać :)

      Delete
  13. No Asiu, to zapasy starczą pewnie na długo... Pozdrawiam serdecznie.

    ReplyDelete
  14. Mnie najbardziej brakuje w Niemczech kosmetyków do cery naczynkowej - jako taka w ogóle nie jest tu osobną "kategorią", tylko podciąga się ją pod cerę wrażliwą. Nie mówię o kosmetykach typowo aptecznych, a o szerokim asortymencie tańszych i drogeryjnych. Brak mi też odżywek do włosów bez spłukiwania, tzn. tych bardziej naturalnych, np. Joanny.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nigdy nie zwracałam uwagi na to, czy takie tu są... mam inny typ cery :)
      Jest taka odżywka - z Alverde w takim płaskim pudełku :)

      Delete
  15. hallo,
    kann ich nachvollziehen. ich lass mir von meiner schwiegertochter immer bestimmte produkte aus
    polen mitbringen.
    mit lieben grüßen
    eva

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wichtig ist, dass du jemanden hast, der dir was mitbringen kann :)

      Delete

Related posts

 
MOBILE