Gdynia - Gdańsk (07.07)

Große Größen Plus Size Fashion Blog

Rano pięknie świeciło słońce, długo nie mogliśmy się zdecydować, gdzie spędzić tę część dnia. W końcu padło, że pójdziemy na piechotę do Sopotu. Część drogi przebyliśmy leśną drogą biegnącą wzdłuż plaży, a resztę brzegiem morza. Trafiliśmy do ciekawego miejsca - Kolib. Była to wydzielona plaża zrobiona w karaibskim stylu. Bar z krzesłami pod słomianym dachem, ze sznurków, słomy i drewna, mnóstwem palm, drewnianych, stylowych leżaków, łóżek i hamaków, molem, parkietem do tańca.. słowem wszystkim, co mogło sprawiać, że będąc tam, zapominało się o tym, że się jest nad Bałtykiem. Zatrzymaliśmy się na mrożony sok, następnie poszliśmy dalej do Sopotu. W Sopocie Łukasz odkrył outlet duńskich ubrań... w którym zdobyłam ciekawą bluzkę. Później udaliśmy się do Gdańska, w którym złapał nas deszcz. Poszliśmy do restauracji, w której jedliśmy rok temu obiad.. Dalej była i jedzenie wciąż było smaczne :) Niestety by móc rozkoszować się tamtejszymi daniami musieliśmy w deszczu przejść z PKP aż na drugą stronę Motławy. Później poszliśmy na spacer główną ulicą Gdańska. Po przyjedzie do Orłowa, zostawiwszy rzeczy w domu, poszliśmy na molo i do "naszej" knajpki.

Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog

No comments:

Post a Comment

Related posts

 
MOBILE