Last day in a winter coat

Große Größen Plus Size Fashion Blog

deutsch
polski
english
Manchmal habe ich das Gefühl, dass wirklich jeder Mensch auf der Erde eine schwarzer Daunenjacke für den Winter besitzt, die ihn wegen dieser waagerechten "Segmente", wie einen Regenwurm wirken lässt. Tut mir Leid für diese Bezeichnung, aber dies war mein erster Gedanke als ich das erste mal so eine Jacke sah und werde ihn einfach nicht los :) Nichts für ungut, jeder darf natürlich tragen, was er will und das sollte auch so bleiben :)

Ich liebe diesen Mantel, weil er alles andere als eine schwarze Daunenjacke ist. Er ist eins dieser magischen Teile, das jedes langweilige Outfit momentan aufpeppt. Zumindest ist das so in meinen Augen ;) Außerdem ist er so richtig warm, weil er ja aus Wolle besteht. Jedoch wird alles endlich mal langweilig und erst recht Winteroberbekleidung. Egal, wie wunderschön ich meine Wintersachen finde, kommt gegen März dieses Gefühl, dass ich so richtig genug davon habe. Als erstes kamen die Pullis. Und wenn es wärmer wird kann man sich entscheiden: entweder trägt man den Pulli ohne Jacke, oder man trägt schon leichteres... mit der Jacke. Wie man sieht habe ich mich für das zweite entschieden. Da ich in meiner Garderobe ein Paar Neuzugenge für den Frühling ergattert habe, war das die einzige Möglichkeit sie endlich mal auszuführen :) Ich denke, es wird aber schon höchste Zeit den Mantel in einen "Sommerschlaf" zu legen und ihn mit warmen Strickjacken oder später mit dünnen Jäkchen zu ersetzen. Ich freue mich schon so richtig auf die kommenden warmen Temperaturen! :)
Czasami mam wrażenie, że na świecie nie ma osoby, która na zimę nie miałaby czarnej puchówki. Takiej z poziomymi segmentami, ciasno opinającymi sylwetkę. Gdy pierwszy raz zobaczyłam kurtkę tego typu, pomyślałam, że wygląda się w niej jak dżdżownica. Im dłuższa ta kurtka, tym bardziej człowiek mi takie stworzenie przypomina. Nic niestety na to skojarzenie nie poradzę :)

Dlatego tym bardziej doceniam mój płaszcz, który stanowi absolutne przeciwieństwo takiej kurtki :) Należy do tych ubrań, które ubrane na najnudniejsze zestawienie natychmiast je "podbija". Przynajmniej ja w to wierzę :D Jest też oczywiście bardzo ciepły, co zawdzięcza temu, że jest zrobiony z wełny. Nie ważne, jak piękne by nie było moje zimowe odzienie, gdzieś w okolicy lutego, czy marce mam go powyżej dziurek w nosie :) Najpierw "obrywa" się swetrom, a później, po paru tygodniach przychodzi kolej na kurtki i płaszcze :) Jednak, gdy robi się już trochę cieplej ma się wybór i albo nosi się grube swetry "bez niczego" albo zimowe okrycie z lżejszym "spodem". Ja tym razem zdecydowałam się na drugą opcję, gdyż wpadło mi w ręce kilka wiosennych nowości, które mogłam nosić tylko z czymś cieplejszym. Niebawem zamienię płaszcz na cieplejszy sweter, jako okrycie wierzchnie, a później to już tylko cieńsze kurtki, aż całkiem będzie można z "czegoś na" zrezygnować. Cieszę się już na cieplejsze dni :)
I really love this coat. It is one of this pieces, that worn on a very simple outfit, immediately makes it more interesting. At least in my eyes ;) Except of that, it is really warm because its made of pure wool. But to say the truth, no matter how much I adore a winter piece, about February or March I just can't look at them any more. I want to wear other things, much more lighter. But when it gets just a little bit warmer you ether can wear just a warm pullover of something lighter with your warm winter coat. This time I chose the second option. Actually it was the only option for me, because I got some new spring pieces and wanted to wear them so badly! But I am sure that soon I can replace my coat with a warm cardigan and later even with something much more lighter. I so excited about coming spring and the warm temperatures! :)

Große Größen Plus Size Fashion Blog


Mantel - Long Tall Sally | Hose - MS Mode | Shirt - Kik (hier) | Schuhe - Rieker | Halstuch - Mango


Płaszcz - Long Tall Sally | spodnie - MS Mode | koszulka - Kik (tutaj) | buty - Rieker | chustka - Mango


Coat - Long Tall Sally | pants - MS Mode | shirt - Kik (here) | boots - Rieker | scarf - Mango

Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog

Happy girls are the prettiest

Große Größen Plus Size Fashion Blog

deutsch
polski
english
Eigentlich sollte der Titel dieses Posts nur der Schrift auf dem Shirt ensprechen. Doch wenn man darüber etwas mehr nachdenkt, ist das doch die pure Wahrheit, oder nicht? Und das gilt jetzt nicht nur für Mädchen, sondern für alle Menschen! Wenn man Glücklich oder einfach nur zufrieden ist, sieht man doch ganz anders aus. Das Gesicht bekommt andere Züge, sogar die ganze Körperhaltung wirkt ganz anders. Gestern habe ich mich selbst dabei ertappt, dass ich oft dazu neige einen krummen Rücken beim gehen oder stehen zu machen und mein Kopf "guckt" zu viel nach unten. Das muss ich unbedingt ändern. Den Tatsache ist, wenn man so richtig gerade Steht und den Kopf auch aufrichtig hält, sieht man viel schlanker aus! :)

Ich weiß nicht, wie es bei euch so ist, aber ich fühle mich viel mehr zufrieden und selbstbewusst, wenn ich meinen Anblick im Spiegel mag. Zu oft habe ich etwas angezogen, weil andere mir gesagt haben ich sehe darin toll aus oder weil ich schon Geld dafür ausgegeben habe. Den ganzen Tag habe ich an den Moment gedacht, wann ich mich wieder umziehen kann. Womöglich war mein Rücken ganz besonders krumm und ich machte Blickkontakt nur mit dem Bürgersteig. Ich hoffte, dass ich damit vielleicht wendigeren Personen aufwalle :) Habt ihr das auch schon mal erlebt? Bitte erzählt mir davon unbedingt!

Der Fazit dieser Sache ist, dass man nur das tragen sollte, was einem auch Freude und Sicherheit bringt. Und wenn ihr schon das eine oder andere Kleidungsstück, dass euch verunsichert, im Kleiderschrank habt, versucht es vielleicht etwas zu zähmen. Wie ich, mit einem gestreiftem Shirt und einer engen weißen Hose. Ein etwas längerer Mantel drauf und schon fühle ich mich wie hundertprozentig ich! Naja.. vielleicht würde ich das Shirt auch einfach so tragen. Sieht ihr den tollen schrägen Schnitt? Er bewirkt wahre wunder! Im Vergleich zu meinen vorherigen Ringelshirts, die trotz Plus Size Größe so eng am Körper lagen, dass ich so gut wie ohne Shirt rausgehen könnte ;) Dies ist wohl auch der letzte Post, wo ihr mich in Stiefel sehen werdet. Es sei denn die Kälte schlägt mal richtig zu, aber vielleicht wird das nicht der Fall sein und ich die Dinger erst in guten acht oder neun Monaten wieder anziehe :)

Habt ein tolles Wochenende! Heute ist in Bonn ein wunderschöner Samstag. Es ist warm und die Sonne scheint wundervoll. Hoffentlich ist das bei euch auch der Fall! Liebe Grüße!
W zasadzie miał tytuł tego posta nawiązywać tylko do napisu na mojej koszulce (szczęśliwe dziewczyny są najpiękniejsze). Ale gdyby się nad tym trochę głębiej zastanowić, to przecież to jest czysta prawda, czy nie? I to oczywiście nie dotyczy się tylko dziewczyn ale wszystkich ludzi na świecie. Gdy jest się szczęśliwym, lub chociaż zadowolonym, wygląda się zupełnie inaczej. Zmienia się mimika twarzy i całe ciało nabiera zupełnie innej postawy. Wczoraj sama się na tym przyłapałam, że podczas stania, czy chodzenia za bardzo się garbię i moja twarz zbyt często skierowana jest ku podłodze. Koniecznie muszę nad tym popracować! No i prawda jest taka, że gdy chodzimy wyprostowane z głową skierowaną ku przodowi, wyglądamy o wiele szczuplej! :)

Nie wiem, jak to jest u was, ale ja czuję się dużo bardziej zadowolona i pewna siebie, gdy podoba mi się to, co widzę w lustrze. Zbyt wiele razy włożyłam coś, bo inni mi powiedzieli, że mi w tym dobrze albo tylko dlatego, że skoro już wydałam na to pieniądze to wypada to nosić. Cały dzień myślałam tylko o tym momencie, kiedy będę mogła się znowu przebrać. Prawdopodobnie moje plecy były wtedy naprawdę nieźle zgarbione i patrzyłam się cały dzień na swoje buty w nadziei, że w ten sposób mniej osób zwróci na mnie uwagę. Zdarzyły wam się też takie sytuacje, czy tylko ja mam takie "szczęście"? Jestem naprawdę bardzo ciekawa!

Wniosek jest z tego taki, że jeśli w waszej szafie znajdują się jakieś ubrania, w których nie czujecie się zbyt dobrze, a żal wam się ich pozbywać, spróbujcie je może trochę "ujarzmić". Jak, ja z tym zestawem. Paskowana bluzka i jasne opięte spodnie nie zawsze są dobrym pomysłem, gdy się nosi większy rozmiar. Ale, gdy włoży się na to coś dłuższego i trochę luźniejszego, staje się już jakby mniej straszne w noszeniu :) Być może z tą bluzką trochę teraz przesadziłam, bo mówiąc szczerze chyba nie miałabym oporów nosić ją bez niczego na niej. Zobaczcie na ten ukośny dół, nadaje bluzce i przy tym figurze całkiem innego wymiaru. W porównaniu z moimi wcześniejszymi paskowanymi górami, które były tak opięte, że równie dobrze mogłam ich wcale nie zakładać, czyni prawdziwe cuda! To też jest najprawdopodobniej ostatni post, w którym noszę kozaki. No chyba, że znowu nadejdzie ekstremalne zimno, ale mam nadzieję, że to nie nastąpi. Przy dobrych wiatrach założę je dopiero za jakieś osiem, czy dziewięć miesięcy :)

Życzę wam miłego weekendu! Dzisiaj w Bonn wspaniale świeci słońce i jest bardzo ciepło. Mam nadzieję, że tak samo jest u was! Pozdrawiam cieplutko!
Actually I just wanted to copy the text from my shirt to the title. But when I think about that, it is really true. And it doesn't only go for girls but for all people in the world! When you are happy your body and face looks so much different! I don't know how is it about you, but I feel much more satisfied and self confident, when I like, what I see in the mirror. To often I was wearing clothes just because someone said to me I look good in them or because I already paid for them and it would be a waist. If you have some items in you closet that doesn't make you feel pretty or confident, try to tame them a little bit. Like I did here. Stripped shirts and slim fit white pants aren't maybe the best idea for some plus size women. But with something wider and longer on it, it isn't scarifying that much. But to be honest, I could wear this particular shirt without anything on it. Look at the amazing cut on the bottom. It makes the body looks so much different and lighter. Its also in a nice wide cut, nothing to compare with my previous shirt, that were so tight, that I could just take them off :) It is quite possible, that its the last time you see my high boots here. Its getting to warm for them and I will wear them probably in eight or nine months :)

I wish you all a wonderful weekend! :) It is very warm and sunny here in Bonn (Germany) and I hope that you have the same weather :)

Große Größen Plus Size Fashion Blog


Mantel - Long Tall Sally | Shirt - Kik (hier) | Hose - Ms Mode | Schuhe - JJ Footwear | Tasche - M.Kors


Płaszcz - Long Tall Sally | bluzka - Kik (tutaj) | spodnie - Ms Mode | buty - JJ Footwear | torebka - M.Kors


Coat - Long Tall Sally | shirt - Kik (here) | pants - Ms Mode | shoes - JJ Footwear | bag - M.Kors

Große Größen Plus Size Fashion Blog Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog

Mantel und Kleid - das perfekte Paar?

Große Größen Plus Size Fashion Blog

deutsch
polski
english
Im vorherigen Post schrieb ich, wie sehr ich einen simplen Stil schätze und jetzt liefere ich euch ein Outfit, dass das ganze bestreitet :) Es ist einfach so, dass mich nur eine Stilrichtung sehr schnell langweilt doch ohne Abwechslung würde Mode keinen Spaß mehr machen. Ich weiß noch, wie lange ich verliebt in dunkelblau und rot war. Ihr müsst euch die Mengen von Kleidung, Schuhen und Accessoires in diesen Farben bei mir vorstellen. Und auf einmal war diese Vorliebe weg, von einem Tag auf den anderen. Jetzt heißt es schwarz, grau, beige und oliv (was man auf diesen Bildern natürlich nicht erkennen kann :)). Aber zurück zum Thema. Es kam wieder mal ein Tag, wo ich keine Lust auf Simple hatte und meine zweite Vorliebe ans Tageslicht kam: Kleider in einem Vintagestil. Um nicht immer den selben beigen Mantel zu tragen (obwohl ich ihn so gern hab!) entschloss ich mich auf einen dunkelroten, der farblich ziemlich gut zum Kleid passte. Die Tasche dazu war ein Experiment. Nimmt es wie ihr wollt: ein interessanter Mustermix oder eine misslungene Zusammenstellung. Bei all den einfarbigen Taschen, die ich im Schrank habe, habe ich mich in diese etwas verrückte verliebt. Warum? Keine Ahnung, womöglich, weil sie sich so stark von all den anderen Taschen da Draußen unterscheidet.

Unter den Fotos findet ihr ein Paar Tipps und Tricks zur perfekten Mantel - Kleid Kombination :)
W poprzednim poście rozpisywałam się na temat prostego stylu i jak bardzo go lubię. Dzisiejsze zdjęcia stanowią swoiste zaprzeczenie tego wszystkiego, ale prawda jest taka, że gdybym miała trzymać się tylko jednego stylu, moda przestałaby być dla mnie ciekawą zabawą. Po prostu nie lubię nudy. Pamiętam jeszcze, gdy miałam (dość długą fazę) na granatowe i czerwone zestawy. Musielibyście zobaczyć moją sporą kolekcję ubrań, butów i dodatków, w tych kolorach. Potem nagle, z dnia na dzień wszystko mi się znudziło, a moje serce zabiło dla czerni, szarości beżu i oliwki. Cóż, kobieta zmienną jest ;) Ale wracając do tematu, dzisiejszy zestaw pokazuje moje zamiłowanie do sukienek w stylu vintage. Niedawno pokazywałam sukienkę do tej dość podobną, ale jednak o trochę innym kroju :) By nie pokazywać się ciągle w tym samym beżowym płaszczu (który bardzo, ale to bardzo lubię) zdecydowałam się tym razem na bordowy, który też nieźle pasuje do sukienki. Torebka była eksperymentem i możecie sami zdecydować, czy wyszedł udany miks wzorów, czy dziwaczne połączenie ;) Niemal wszystkie torebki w mojej szafie są jednokolorowe i akurat ta podbiła moje serce. Dlaczego? Może bo tak bardzo odróżnia się od tych wszystkich torebek na ulicy i w sklepach :)
In my previous post I wrote about how much I adore clean style. This outfit is a small negation of all I was writing about, but on the other hand I wrote also about other styles I really like. So here you can see my other beloved fashion item: a dress in vintage style. Normally I would wear it with my beige coat (which I like so much) but I think I showed you this coat so many times and it is time for a short break ;) The bag you can see is new in my closed. I'm still wondering about this purchase. All my bags are in a solid colour but this one made my heart beat faster. Why? No idea, maybe because its so much different than all those other bags out there :)

Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog

Ich denke, dass zu dieser Kombi mein Mantel in Beige keine schlechte Wahl wäre. Die Farbe würde auf dem Muster, Kleid und auf der Tasche aufgegriffen werden. Doch ich habe zu viele Outfits mit diesem Mantel fotografiert, deswegen wurde jetzt Zeit für eine kleine Abwechslung :)

Ich bin ein großer Fan, wenn es um Kombinationen Kleid + Mantel geht. Ich finde, dass man diese beiden Kleidungsstücke richtig toll und interessant kombinieren kann. Mann kann es natürlich ziemlich langweilig und fade machen. Der Trick um es gut zu machen, besteht darin, das ganze farblich gut zusammenzupassen. Man ist immer auf der sicheren Seite, wenn mindestens eins der Teile einfarbig ist. Mustermixe können auch sehr spannend sein, jedoch kann man sehr schnell einen Fehler machen. Deswegen empfehle ich immer nur ein gemustertes Teil zu wählen und dazu ein eintöniges. Wenn eins der Teile farblich etwas fade ist , wäre es ratsam das andere in einem fröhlichen Ton zu nehmen. Wie wählt man das einfarbige Teil, damit es auch gut zu dem gemusterten passt? Einfach eine Farbe, die auf dem Muster vorkommt aufgreifen :) Ist doch simpel oder? Manchmal lohnt es sich eine Kontrastfarbe zu den gemusterten Teil zu wählen. Am besten klappt das, wenn die Farbe zu allen Tönen auf dem Muster passt und das Muster maximal aus zwei Farben besteht.
Unten habe ich euch eine kleine Collage erstellt, als Muster habe ich die bunten Mäntel und farbenfrohen Kleider von der Albamoda Internetseite verwendet. Sie haben eine sehr interessante Auswahl an Kleidung und ich fand dort alles, was ich als Beispiel nutzen wollte und musste nicht auf anderen Seiten suchen :)

Große Größen Plus Size Fashion Blog

Plus size clean chic

Große Größen Plus Size Fashion Blog

deutsch
polski
english
Manche Fashion-trends übereinstimmen so sehr mit dem eigenen Geschmack, dass man sich wünscht sie würden nie "out" sein. So ergeht es mir beim "Clean Style". Ein Stil, der nicht nur für die Umwelt schonend ist (denn die Sachen kann man in unendlich vielen Kombinationen verwenden) sondern die wahre Schönheit aller Frauen hervorbringt. Schlichte Kleidung lenkt nicht vom Gesicht ab und der Mensch, der sie trägt wirkt irgendwie mehr... ausgeglichen? Keine Ahnung, wie ich das bezeichnen soll :)

Jedenfalls bin ich immer begeistert, wenn ich ein sehr einfaches Outfit sehe, dass trotz der wenigen Elemente aus dem es besteht, einfach nur phantastisch aussieht. Mir ist schon klar, dass mein hier gezeigtes Outfit nicht für alle zum Clean Style passt, denn es gibt viele kleine Details die alles andere als Simple sind, wie z.B. die Spitze an dem Ringelshirt, die Prägungen an den Hosen, die Verzierungen an den Schuhen oder das bunte Tuch. Aber geht es eigentlich nicht darum um seinen eigenen Stil zu finden? Und wenn der eigene Stil was sehr persönliches ist, dann geschieht es doch eher selten, dass man ihn genau in eine konkrete Schublade stecke kann, oder?

Ich habe mehrere Male den Versuch gewagt meinen Stil irgendwie bezeichnen zu können, aber wie ich es auch drehe oder wende - es kommen immer drei Stilrichtungen heraus, die ich am meisten lieb habe und die meistens nicht viel miteinander zu tun haben :) Und eigentlich, wenn ich mich auf ein Outfit in einem Stil entscheide, färben die anderen Vorlieben da ab! :) Wie zum Beispiel hier, es sollte clean sein, doch die Spitze am Shirt und das Folklore Tuch verraten meine Zuneigung zum verspielten, oder romantischen Vintage Style und die Schuhe verraten eindeutig, dass ich es tief in mir drin Rockig mag! :)

Das Shirt ist vor kurzem in meinen Kleiderschrank eingezogen. Es freut mich jedes mal, wenn es mir gelingt auf ein klassisches und zeitloses Teil zu stoßen. Dieses Shirt hat mich erst recht erfreut, denn, ich weiß nicht ob man dies sieht, sind seine Streifen entweder einen kleinen Tick dicker als die weißen oder gibt es da einen anderen Grund wieso es "dunkler" wirkt als andere Ringelshirts. Dank dem ist es viel mehr für den Winter tauglich, es sieht einfach schöner mit dickerer Kleidung aus als die helleren Varianten. Außer dieser tollen Eigenschaft fand ich die Passform und Länge für mich perfekt und die Spitze hat es mir auch angetan. Für mache kann es sich etwas übertrieben anhören, dass ich einem simplen gestreiften Shirt so viel Lob spende, doch viele Frauen wissen, dass es nicht immer leicht ist ein Ringelshirt zu finden, dass gut zu uns passt :)
Niektóre trendy tak bardzo trafiają w nasz gust, że byłoby najlepiej, gdyby nigdy nie wyszły z mody. W moim przypadku jest tak z tak zwanym "clean style". Styl, który składa się z samych bardzo prostych elementów, co nie tylko jest niezwykle przyjazne dla środowiska (gdyż te elementy można w nieskończony sposób ze sobą łączyć) ale i bardzo podkreśla urodę osoby, która go nosi. Nic w nim nie odwraca uwagi od ładnej twarzy i osoba, w ubraniach tego typu wygląda jakby bardziej na... wyważoną... Nie wiem, jak to dobrze określić :)

W każdym razie zawsze jestem zachwycona, gdy widzę zestaw złożony z bardzo prostych elementów, a pomimo to wygląda po prostu fantastycznie. Oczywiście jestem świadoma, że mój zestaw, który tu pokazuje nie jest do końca taki "clean", że jest sporo elementów, które nie są proste, jak np. koronka przy bluzce, tłoczenia na spodniach, ozdoby na butach, czy wreszcie moja kolorowa chustka. Ale czy w tym wszystkim nie chodzi o to, by znaleźć, swój własny styl? I jeśli styl jest czymś bardzo osobistym, to chyba raczej rzadko się zdarza, by można go było przyporządkować to jednej, konkretnej szuflady, czyż nie?

Nie raz próbowałam określić mój własny styl, nadać mu jakąś nazwę, określić go jednym lub dwoma słowami. Ale nie da się, jakby nie patrzeć, składa się on z trzech konkretnych stylów, które w zasadzie nie mają nic ze sobą wspólnego. I w zasadzie, gdy chcę się ubrać w którymś z tych trzech, to pozostałe dwa zawsze się jakoś wkradną w ten zestaw :) Widać to świetnie na przykładzie dzisiejszego ubioru. Miało być prosto, a koronka i chustka zdradzają, że lubię trochę dziewczęco i vintage'owo, a buty i spodnie zdradzają moje rockowe upodobania :)

Bluzka, którą widzicie jest od niedawna w mojej szafie. Bardzo się cieszę, za każdym razem, gdy uda mi się natrafić na klasyczny i ponadczasowy ciuch. Z tej bluzki cieszę się szczególnie, gdyż nie wiem, czy to widać, ale jest jakby "ciemniejsza" od innych koszulek w paski. Może to dlatego, że ciemne paski są ciut grubsze lub taki efekt sprawia ciemna koronka. W każdym razie wszelkie ubrania w paski dużo lepiej wyglądają z grubymi i ciepłymi ubraniami, gdy przeważają w nich ciemne kolory. Te jaśniejsze lepiej prezentują się latem, bez dużej ilości towarzystwa :) Prócz tej miłej właściwości bluzka skradła moje serce przez fajny krój, długość i no koronkę. Dla niektórych może wydawać się przesadzone, że się zachwycam z pozoru tak zwykłą rzeczą, ale wierzcie mi, paski są niełatwe w ujarzmieniu i nie każdej kobiecie pasuje każda bluzka w ten wzór! :) I znalezienie tej odpowiedniej wcale nie jest łatwe! :)
Some fashion trends are so great, that I wish they would never be out. Like this, so popular, "clean style". I love everything about it. Not only is it very ecological (you can combine this simple thinks in a million ways) but it fits to every woman, making her look more beautiful by not distracting from her face. I am just fascinated when I see an extreme simple outfit but looking gorgeous. Of course I know that this, shown here, outfit isn't strict clean, there a a few elements that deny this style a little bit, like the lace at my shirt, the ornaments at my shoes, the pressings on my pants or the floral scarf. But isn't this all about finding our own style? And if it is our real personal style, how can it fit to only one particular "drawer"?

Once I tried to name my style, but it was impossible, there were always three particular styles that specified my way of clothing. So I stopped trying to describe it. The funny part is, that even if I try to dress in only one of these styles the rest two are always visible. Like here, in this outfit. I wanted it to be clean, but the lace at the shirt and the scarf tells I like vintage, and the shoes and pants are showing my rocking side :)

The shirt is my latest capture. Each time I find something classy and timeless I feel really happy (that is not easy being a plus size). I like, that the black stripes seem to be a little thicker, than the white ones, what makes the shirt look more "dark", thanks what it looks great with winter outfits. The lace is a really nice addition, what makes the shirt a way more interesting. It may be a little weird being so fascinated by a simple shirt, but as a plus size it isn't always easy to find the right stripped shirt that looks good on my body :)

Große Größen Plus Size Fashion Blog


Mantel - Lang Tall Sally | Shirt - Kik (hier) | Hose - MS Mode | Schuhe - New Look | Tasche - M.K.


Płaszcz - Lang Tall Sally | bluzka - Kik (tutaj) | spodnie - MS Mode | buty - New Look | torebka - M.K.


Coat - Lang Tall Sally | shirt - Kik (here) | pants - MS Mode | boots - New Look | bag - M.K.

Große Größen Plus Size Fashion Blog Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog Große Größen Plus Size Fashion Blog
Große Größen Plus Size Fashion Blog

Related posts

 
MOBILE