Deszczowy dzień

Große Größen Plus Size Fashion Blog

Dzisiaj prawie cały dzień była brzydka pogoda. Był piękny ranek, ale zdradziecki. Potem lało, a wracając z nauk tak lunęło i powiało chłodem, że miałam kłopoty z dojściem do domu. Ubrałam swój specjalny zestaw deszczowy. Kupiłam sobie ostatnio super rzecz na taką pogodę - gumiaki :) To naprawdę świetny wynalazek, nie musiałam wreszcie omijać kałuż tylko mogłam śmiało przez nie przechodzić, tak jakby ich nie było :)  Do tego mój płaszcz przeciwdeszczowy z dużym kapturem i duży parasol. Szkoda, że nie jestem w posiadaniu spodni przeciwdeszczowych. Chociaż nie wiem, czy wyglądałabym wtedy ciekawie :) 
Na naukach było nudno, ciągnęły się niemiłosiernie. Ale po raz pierwszy usłyszałam coś co mnie poruszyło. Przyznam, że przez jakiś czas miałam luźny stosunek do aborcji, myślałam, że nawet jak mi się to przytrafi, nie będę miała warunków, to czemu nie? Po jakimś czasie zaczęły mnie nachodzić wątpliwości, czy moje podejście do tego jest prawidłowe, a póżniej nie umiałam sobie za bardzo wyobrazić, że mogłabym zabić potencjalne dziecko z najukochańszą moją osobą pod słońcem. Ale dzisejszy argument był naprawdę ciekawy.  Mianowicie, że wg. kościoła dziecko gdy zostanie poczęte ma już duszę. Taka mała komóreczka w kobiecie ją ma. I usuwając je zabijamy to dziecko. Pani powiedziała, że każdy z nas umrze i wtedy "po drugiej stronie" spotkamy się z tym dzieckiem. No właśnie drogie niedoszłe matki... jeśli faktycznie tak by było. Umieracie, stajecie na przeciw swojego nieurodzonego dziecka, co odpowiedziałybyście mu na pytanie "Dlaczego... ?".
Moja Anetka jest już po operacji. Z nosem się udało, z brodą z jakiegoś powodu nie. Nie zrozumiałam dlaczego.. muszę dopytać. Ale cieszę się, że jak narazie nic się złego nie stało.








1 comment:

  1. Prowadzisz bardzo fajnego bloga,jesteś bardzo pozytywną osobom (przynajmniej tak mi się wydaje!)A posty czyta się od deski do deski,nie nudzą czytającego.
    P.S. Fajne gumiaki :)

    ReplyDelete

Related posts

 
MOBILE